PRAWO - Dzień święty - sobota czy niedziela?

Inne zagadnienia biblijne
Hallers
Posty: 667
Rejestracja: 01 lut 2008, 21:10
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

PRAWO - Dzień święty - sobota czy niedziela?

Postautor: Hallers » 01 lut 2008, 22:12

Zmienilem Temat: Moderator Lash:

Witajcie!

Zauważyłem post Eliasza dotyczący Soboty i chciałem się zapytać czy dla Nas (chrześcijan) powinno mieć znaczenie jaki dzień uważamy za święty - czy sobotę czy niedzielę.

A jeżeli ma to znaczenie, to jakie i co z niego powinno wynikać?
Ostatnio zmieniony 12 lut 2008, 10:28 przez Hallers, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Soul Winner
Posty: 171
Rejestracja: 10 sty 2008, 22:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Soul Winner » 01 lut 2008, 22:46

Niedziela jest dniem ustanowionym przez "autorytet" "Kościoła" rzymsko-katolickiego. W pogańskich religiach niedziela była dniem świętym. Aby pogan zachęcić do wstąpienia do chrześcijańskiego kościoła zamieniono szabat na niedzielę (Sun day) - dzień boga słońca. W liście do Kolosan 2:6 Paweł mówi: "Niech nikt was nie osądza w jedzeniu, ani piciu, ani w świętowaniu świąt, ani nowiu księżyca, ani dni Szabatu." Nie ma żadnej biblijnej podstawy, żeby twierdzić, że należy świętować niedzielę jako dzień Pański. Jednak przytoczony fragment wyraźnie mówi, że nie można nikogo osądzać jeśli ktoś świętuje inny dzień niż sobota.


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 01 lut 2008, 22:56

Soul Winner pisze:Jednak przytoczony fragment wyraźnie mówi, że nie można nikogo osądzać jeśli ktoś świętuje inny dzień niż sobota.
Dokladnie :)


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
Eliasz
Posty: 1032
Rejestracja: 11 sty 2008, 15:08
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Eliasz » 01 lut 2008, 22:58

Myślę, że powinno. To nie jakikolwiek dzień został uczyniony świętym, ale właśnie sobota. Miało to miejsce przy stworzeniu człowieka:

"Pobłogosławił też Bóg dzień siódmy i ustanowił go świętym na pamiątkę swojego odpoczynku po całym trudzie stwarzania" (1 Mojż. 2:3, Biblia Warszawsko-Praska).

Jakie mamy dowody w Biblii na to, że niedziela jest dniem świętym? Nie ma takich dowodów! W Ameryce wyznaczono nagrodę dla tego, który w oparciu o Biblię udowodni świętość niedzieli. Wielu udowadniało, nikt nie udowodnił i nagroda czeka. Każdy z nas ją może odebrać pod jednym warunkiem...

Soul Winner pisze:Jednak przytoczony fragment wyraźnie mówi, że nie można nikogo osądzać jeśli ktoś świętuje inny dzień niż sobota.


W oryginale jest "szabatów" a nie szabatu. Słowo "szabat" oznacza "święto", zaś słowa "szabaty" - "święta". Wcale nie musi się odnosić do szabatu jako dnia siódmego. Mowa jest o świętach. Izraelici mieli wiele świąt nadanych im po zawarciu przymierza. Każde z nich było dane wyłącznie Izraelowi i miało się wypełnić w życiu Chrystusa. Sobota ustanowiona została przy stworzeniu i wtedy została "uczyniona świętym". Gdyby człowiek nigdy nie zgrzeszył, nie byłoby Żydów, ale szabat już i tak istniał. Nie mógł być zatem rozwiązany przez przyjście obiecanego potomka, którego przyjście było konieczne dopiero po grzechu! Czy to nie logiczne? Paweł chciał powiedzieć o tych wszystkich świętach, które wypełniły się w Chrystusie! Jak szabat dnia siódmego mógł wypełnić się w Chrystusie? A gdyby ludzie nie zgrzeszyli to jakby się wypełnił? Przecież wówczas Chrystus by nie przyszedł!

::SHALOM::


DOWIEDZ SIĘ, W CO WIERZYLI PIERWSI CHRZEŚCIJANIE NA PODSTAWIE SAMYCH CYTATÓW Z I WIEKU N. E.:[/b]
1. [b]SOLA SCRIPTURA
— "Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Kor 4:6, przekład BW)
2. SOLUS CHRISTUS — "Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Tm 2:5, przekład EIB)
3. SOLA GRATIA — "Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom [...] A jeśli z łaski, to nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ef 2:8.9; Rz 11:6, przekład EIB).
4. SOLA FIDE — "Wiemy jednak, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia nie dzieki spełnianiu uczynków [...] Dostępuje go tylko dzięki zawierzeniu Jezusowi" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ga 2:16, przekład EIB).
5. SOLI DEO GLORIA — "Ty będziesz składał hołdy Panu, Bogu twemu, i tylko Jemu będziesz cześć oddawał" (Pan Jezus Chrystus, I w. n.e. - Mt 4:10, przekład BWP)

► zapraszam serdecznie na blog baptystów dnia siódmego w języku polskim ◄
Jowi
Posty: 252
Rejestracja: 11 sty 2008, 23:45
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Jowi » 02 lut 2008, 00:03

Eliasz pisze:Jakie mamy dowody w Biblii na to, że niedziela jest dniem świętym? Nie ma takich dowodów!
Oczywiście że nie mamy. To chyba jasne. Szabat trwa od zachodu słońca w piątek, do zachodu słońca w sobotę. Kościół z rozmysłem nie czcił szabatu przez dziewiętnaście stuleci. Dzisiaj nie pamiętamy dlaczego tak jest, ale w początkach swojego istnienia Kościół doskonale wiedział... Uznano, że Bóg skończył z Prawem - Starym Przymierzem i wprowadził Nowe Przymierze - gdzie miejsce i czas nabożeństwa przestają mieć znaczenie. Dla tych którzy są w Panu każdy dzień jest dniem szabatu


Awatar użytkownika
Timothy
Posty: 26
Rejestracja: 22 sty 2008, 17:19
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Oz
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Timothy » 02 lut 2008, 10:12

Jowi pisze:Dla tych którzy są w Panu każdy dzień jest dniem szabatu

Dokładnie tak. Amen!


;)
__ngr_
Gender: None specified

Postautor: __ngr_ » 02 lut 2008, 11:01

Eliasz pisze:W oryginale jest "szabatów" a nie szabatu. Słowo "szabat" oznacza "święto", zaś słowa "szabaty" - "święta". Wcale nie musi się odnosić do szabatu jako dnia siódmego. Mowa jest o świętach.

A skąd Ci przyszło do głowy że w słowie "szabaty " (liczba mnoga) chodzi o inne święta?
IMHO liczba mnoga świadczyła jedynie o tym że czas płynie i tygodnie mijają następuje po tygodniu kolejny szabat i kolejny i kolejny.... a wierzący wciąż w Kolosach byli przymuszani przez niektórych pseudo braci do świętowania szabatów i mowa jest tam też oprócz szabatów o świętach jeśli owe "szabaty" miały by oznaczać inne święta to po cóż Paweł miał pisać wcześniej przed szabatami o respektowaniu świąt (patrz uważnie)?
"Let no one, then, judge you in eating or in drinking, or in respect of a feast, or of a new moon, or of sabbaths" Kol 2:16 (Young's Literal Translation)

Wiadomo że żydzi mieli jeden szabat ale powtarzali go cyklicznie co tydzień w piątek wieczorem więc dlaczego Paweł miałby tak nie napisać?
Eliasz pisze:Izraelici mieli wiele świąt nadanych im po zawarciu przymierza. Każde z nich było dane wyłącznie Izraelowi i miało się wypełnić w życiu Chrystusa.

I jak widzisz dalej w kontekście są to cienie rzeczy przyszłych a rzeczywistością jest Jezus Chrystus.

Nie wiem czy ktoś zauważył ale Pawłowi zawsze chodziło aby unikać sporów o zakon (Tyt 3:9 2 Tym 2:23-24 )
Eliasz pisze:Sobota ustanowiona została przy stworzeniu i wtedy została "uczyniona świętym".

A tego przecież nikt nie podważa...
Eliasz pisze:Paweł chciał powiedzieć o tych wszystkich świętach, które wypełniły się w Chrystusie!

I dlatego uwolnił nas od legalistycznego systemu przestrzegania zakonu (nie od zakonu który to właśnie wypełnił za nas).
Nie przypadkowo się Biblia powtarza wieloktrotnie w ks. Izajasza 49, Łuk. 4 rozdz., i 2 Kor 6 rozdz. o obecnym teraz czas łaski.

Eliasz pisze:Jak szabat dnia siódmego mógł wypełnić się w Chrystusie? A gdyby ludzie nie zgrzeszyli to jakby się wypełnił? Przecież wówczas Chrystus by nie przyszedł!

::SHALOM::

Nie szabat był celem ale nasze odkupienie z naszych win i grzechów przez śmierci Jezusa na golgocie... szabat , święta i wiele wiele innych rzeczy w ST było zapowiedzią, analogią, symbolami, i cieniami rzeczy przyszłych a dziś już Chrystus jest we wszystkich sercach ludzi którzy się narodzili na nowo... i szabat mamy w sercu dziś w Chrystusie... Dziś każdy dzień jest Pański. Ba każda chwila cokolwiek robimy... czy jemy, czy pijemy... czy cokolwiek innego czynimy... 1 Kor 10:31; Kol 3:17; Kol 3:23 a dlatego że to co czynimy to są to "...dobre uczynki, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili" (Ef 2:!0) bo jesteśmy Jego dziełem, światłością świata i solą ziemi by ludzie widząc nasze uczynki chwalili Ojca który jest w niebie... (Mt 5:13-16)


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 02 lut 2008, 11:08

Eliasz pisze:Sobota ustanowiona została przy stworzeniu i wtedy została "uczyniona świętym".

Czy mógłbyś zacytować, kiedy po raz pierwszy Bóg nakazał ludziom święcić sobotę?
(wyciąganie wniosków, iż Bóg, gdy poświęcił sobotę - oznacza to, że automatycznie nadał ludziom nakaz święcenia, moim zdaniem, jest sporym nadużyciem).


Awatar użytkownika
Soul Winner
Posty: 171
Rejestracja: 10 sty 2008, 22:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Soul Winner » 02 lut 2008, 13:02

Bóg poświęcił sobotę przed stworzeniem człowieka - to prawda. Ale nie zapominajmy, że Bóg zna także przyszłość i doskonale wiedział, że człowiek zgrzeszy. Człowiek Starego Testamentu miał przykazane święcić sobotę, aby pamiętał, że potrzebuje on czekać na Zbawiciela. Świętowanie soboty odróżniało także naród wybrany od narodów pogańskich. W ówczesnych czasach świętowanie soboty nie wiele nam mówi: np. Żydzi (wyznawcy szatańskiego judaizmu) święcą soboty, a są niezbawieni.


Awatar użytkownika
Eliasz
Posty: 1032
Rejestracja: 11 sty 2008, 15:08
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Eliasz » 02 lut 2008, 13:18

Jowi pisze:Uznano, że Bóg skończył z Prawem - Starym Przymierzem i wprowadził Nowe Przymierze - gdzie miejsce i czas nabożeństwa przestają mieć znaczenie.


A czy szabat dnia siódmego został ustanowiony przy zawarciu Starego Przymierza? Druga sprawa: Bóg nie skończył z prawem, lecz wyzwolił nas z mocy zakonu, a to różnica. Zakon moralny jest dalej słuszny, ale nie ma mocy nas potępić. Nawet gdy przestępujemy Boże przykazania (moralne) i tak zbawienia nie możemy utracić. Jednak zakon moralny dalej jest słuszny i wyraża wolę Bożą dla nas. Co innego zakon ceremonialny (dodany z powodu przestępstw), który obowiązywał wyłącznie Żydów aż do przyjścia obiecanego potomka. Z tym Bóg rzeczywiście skończył.

hungry pisze:A skąd Ci przyszło do głowy że w słowie "szabaty " (liczba mnoga) chodzi o inne święta?


Dlatego, że istnieje w Biblii wielka różnica pomiędzy szabatami rocznymi, a szabatem tygodniowym. Tamtych było kilka, ten jest jeden. W Liście do Kolosan czytamy najpierw o świętach:

"Niechże was tedy nikt nie sądzi... albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu" (Kol. 2:16).

Przecież zarówno nowie, jak szabaty są świętami. Czy nie zastanawiające jest to, że nowie zostały ujęte oddzielnie od szabatów? Różnica polega na tym, że szabaty żydowskie były obchodzone raz na rok, zaś nowie raz na miesiąc.

hungry pisze:Wiadomo że żydzi mieli jeden szabat ale powtarzali go cyklicznie co tydzień w piątek wieczorem więc dlaczego Paweł miałby tak nie napisać?


Żydzi, po pierwsze, nie mieli jednego szabatu, lecz cały ich szereg. Każdego roku obchodzono różne szabaty. Biblia, gdy wypowiada się o szabacie dnia siódmego, zawsze używa liczby pojedyńczej, gdyż jest to tylko jeden szabat. Szabatów dorocznych było całe mnóstwo i dlatego w stosunku do nich Biblia używa liczby mnogiej.

hungry pisze:I jak widzisz dalej w kontekście są to cienie rzeczy przyszłych a rzeczywistością jest Jezus Chrystus.


Co jest cieniem rzeczy przyszłych? Szabat dnia siódmego? Po co Bóg ustanowił ten dzień? Został on ustanowiony już przy stworzeniu, o czym dokładnie mówi Biblia. Czy gdy został on ustanowiony była potrzeba nadejścia owych rzeczy przyszłych? Nie, gdyż ludzie jeszcze nie zgrzeszyli! Jak zatem może się to do niego odnosić? Przecież w innym celu zostały nadane szabaty doroczne (ceremonialne) a w innym celu szabat dnia siódmego! Każde z dorocznych szabatów żydowskich wypełniło się w Chrystusie, gdyż zostały nadane po grzechu człowieka, jako cienie tego, co ma nadejść. To jednak nigdy by nie nadeszło, gdyby człowiek nie zgrzeszył. Każde z dorocznych świąt żydowskich było ściśle związane z systemem ofiarniczym, służbą w świątyni, grzechem, nadejściem Chrystusa. Po prostu one były cieniami planu zbawienia. Czy szabat dnia siódmego jest cieniem planu zbawienia? Nie, dlatego, że został nadany (1) z zupełnie innego powodu, (2) w zupełnie innym czasie i (3) w zupełnie innych okolicznościach. Nie z powodu grzechu (jak ma to miejsce w przypadku dorocznych szabatów), ale z powodu stworzenia świata. Biblia mówi, że dzień siódmy został "uczyniony świętym na pamiątkę swojego odpoczynku" (1 Mojż. 2:3). Nie przy zawarciu Starego Przymierza, ale już przy stworzeniu. Nie z powodu grzechu, lecz z powodu stworzenia świata. Nie dla grzesznych ludzi, ale dla człowieka sprzed upadku.

hungry pisze:I dlatego uwolnił nas od legalistycznego systemu przestrzegania zakonu


A czy to oznacza, iż nie obowiązuje obecnie prawo Boże? Nie mówię w kontekście usprawiedliwienia grzesznika, ale ogólnie. Wiadomo, że nikt przez własne zasługi, wypełnianie zakonu, czy dobre uczynki zbawiony nie będzie, gdyż jest to darem łaski. Ale czy to oznacza, że prawo moralne straciło na znaczeniu Twoim zdaniem?

Z resztą z wszystkiego można uczynić legalizm. Czy każde zachowywanie soboty będzie legalizmem? Tak samo, czy każdy post jest legalizmem? A jeśli nie, to nie uogólniajmy. Bo akurat nikt nie mówi o tym, by przestrzegać drogi szabatowej, albo żeby ognia w szabat nie zapalać. Te rzeczy zostały dane albo dopiero po zawarciu przymierza z Żydami, albo wymyślone przez kapłanów, którzy z przyjemności odpocznienia szabatniego uczynili jarzmo nie do zniesienia. Całe szczęście Jezus Chrystus nauczył swoich uczniów właściwego świętowania szabatu, ukazując, że to nie my mamy służyć szabatowi, lecz szabat nam, że wolno nam i zrywać kłosy i czynić wszelkie dobro w tym dniu. Jest to wręcz naszą chrześcijańską powinnością.

hungry pisze:Czy mógłbyś zacytować, kiedy po raz pierwszy Bóg nakazał ludziom święcić sobotę?
(wyciąganie wniosków, iż Bóg, gdy poświęcił sobotę - oznacza to, że automatycznie nadał ludziom nakaz święcenia, moim zdaniem, jest sporym nadużyciem).


A co ma Twoim zdaniem oznaczać wyrażenie "uczynił go świętym"? Czy Bóg ma potrzebę czynić cokolwiek świętym dla Siebie? Dla kogo uczynił Bóg dzień siódmy świętym po stworzeniu? Chyba skoro w ciągu sześciu dni został stworzony ten świat, to uczynił go świętym dla tego świata, a nie dla czegoś tam innego.

Soul Winner pisze:Bóg poświęcił sobotę przed stworzeniem człowieka - to prawda. Ale nie zapominajmy, że Bóg zna także przyszłość i doskonale wiedział, że człowiek zgrzeszy.


Na tej zasadzie to powinny od początku obowiązywać wszystkie szabaty cieniowe. A jednak święta będące cieniami planu zbawienia dane zostały dopiero Żydom przy zawarciu przymierza. Sobota nie ma nic wspólnego ani z planem zbawienia, ani z jego cieniami, ani z grzechem (z powodu którego został przydany zakon ceremonialny). Biblia wyraźnie mówi już w drugim rozdziale Genesis, że powodem uczynienia soboty świętą było stworzenie świata. Tak jak łamanie chleba jest pamiątką zbawienia i zastąpiło niejako wszystkie szabaty cieniowe, tak sobota jest pamiątką tego, że Bóg nas stworzył i cały świat. My żyjąc na tym świecie raz na siedem dni mamy to wspominać, dziękować Bogu i uwielbiać Go w tym świętym (czyli wyjątkowym) czasie.

::SHALOM::


DOWIEDZ SIĘ, W CO WIERZYLI PIERWSI CHRZEŚCIJANIE NA PODSTAWIE SAMYCH CYTATÓW Z I WIEKU N. E.:[/b]
1. [b]SOLA SCRIPTURA
— "Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Kor 4:6, przekład BW)
2. SOLUS CHRISTUS — "Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Tm 2:5, przekład EIB)
3. SOLA GRATIA — "Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom [...] A jeśli z łaski, to nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ef 2:8.9; Rz 11:6, przekład EIB).
4. SOLA FIDE — "Wiemy jednak, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia nie dzieki spełnianiu uczynków [...] Dostępuje go tylko dzięki zawierzeniu Jezusowi" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ga 2:16, przekład EIB).
5. SOLI DEO GLORIA — "Ty będziesz składał hołdy Panu, Bogu twemu, i tylko Jemu będziesz cześć oddawał" (Pan Jezus Chrystus, I w. n.e. - Mt 4:10, przekład BWP)


► zapraszam serdecznie na blog baptystów dnia siódmego w języku polskim ◄
__ngr_
Gender: None specified

Postautor: __ngr_ » 02 lut 2008, 14:05

Eliasz pisze:
hungry pisze:A skąd Ci przyszło do głowy że w słowie "szabaty " (liczba mnoga) chodzi o inne święta?


Dlatego, że istnieje w Biblii wielka różnica pomiędzy szabatami rocznymi, a szabatem tygodniowym. Tamtych było kilka, ten jest jeden. W Liście do Kolosan czytamy najpierw o świętach:

IMHO Paweł w tym fragmencie z kolosan 2 rozdz. nie bawił się w analizowanie szabatów ale mówił ogólnie o szabatach. Nie ma znaczenia dziś dla nas legalistyczny system zakonu... a więc i świętowania szabatu... Być może dla żydów ma ale nie dla chrześcijan z pogan...
Efezian 2 roz mówi że Jezus zniósł legalistyczny system przestrzegania zakonu (przekład mesjanistyczny Nowego testamentu Davida Sterna), Zakonu nie zniosł ale legalistyczny system przestrzegania zakonu.
Eliasz pisze:
hungry pisze:I jak widzisz dalej w kontekście są to cienie rzeczy przyszłych a rzeczywistością jest Jezus Chrystus.


Co jest cieniem rzeczy przyszłych? Szabat dnia siódmego? Po co Bóg ustanowił ten dzień?

Wszystko cały zakon... Czytaj uważnie co pisał Paweł.
Przepisy kultu świątynnego... Dziś mamy jedną świątynię w niebie w której zasiadł nasz arcykapłan i Król Jezus ay się wstawiać za nami tam jako jedyny pośrednik między Bogiem i ludźmi... Dziś żaden człowiek do pośrednictwa prócz Jezusa w niebie nie jest nam potrzebny... Krew Jezusa między innymi też po to się wylała abym nie musiał życ wg. legalistycznego systemu zakonu. Odkupieni jesteśmy z naszych win zupełnie. Jezus powiedział na krzyżu wykonało się! Amen.
Eliasz pisze:
hungry pisze:I dlatego uwolnił nas od legalistycznego systemu przestrzegania zakonu


A czy to oznacza, iż nie obowiązuje obecnie prawo Boże? Nie mówię w kontekście usprawiedliwienia grzesznika, ale ogólnie.

Tak i nie potrzeba mi wykonywać tych podobno 336 przepisów i przykazań bo Jezus streścił to w 2 przykazaniach miłości i wystarczy że będziemy Jemu poddani kochali Jego całym sercem ze wszystkich sił a bliźniego swego jak siebie samego... Nie wiem czy Ty mnie czytasz uważnie i czy dobrze wydedukowałeś mnie gdy pisałem o uczynkach do których jesteśmy przeznaczeni przez Boga abyśmy w nich chodzili jako nasze świadectwo naszej żywej a nie martwej wiary. Powiem więcej ja jem nawet kaszankę :P i nie czuję się z tego powodu potępiony:P która ma wspaniałe wartości odżywcze nikt nie ma prawa nakładać na mnie ciężarów spełniania tych przepisów zakonu, ponieważ Bóg tego nigdzie nie robi wobec wierzących wywodzących się z pogan. W mojej biblii nigdzie o tym nie pisze... :)
Jestem odkupiony od legalistycznego przestrzegania zakonu :P Jestem wolny w Chrystusie!

Eliasz pisze: Wiadomo, że nikt przez własne zasługi, wypełnianie zakonu, czy dobre uczynki zbawiony nie będzie, gdyż jest to darem łaski. Ale czy to oznacza, że prawo moralne straciło na znaczeniu Twoim zdaniem?

A co ma wspólnego szabat bo o nim przecież mówimy z moralnością? Kto zaprzecza że moralność jest zła? Mój drogi Eliaszu proszę abyś właściwie czytał i dedukował co piszę...

Eliasz pisze:
Z resztą z wszystkiego można uczynić legalizm. Czy każde zachowywanie soboty będzie legalizmem?

Nie musi być ale może się stać...
Ale wybacz ale jako wierzący dostosowuję się do kultury Europejskiej a nie Izraelskiej i nie pracuję w niedzielę ale w sobotę... nie mamy często na to wpływu kiedy mamy iść do pracy...
A odnośnie nabożeństw chrześcijan nie ma znaczenia kiedy się umówią zgodnie w jakie dni będą się gromadzić. W moim zborze mamy 2 razy w tyg. spotkania... dlatego w tyg. często odczuwamy dodatkową potrzebę gromadzenia się na czytanie słowa czy wielbienie Boga...
de facto wszystkich zborom dziś daleko do takiej pobożności codziennych zgromadzeń jaką widzimy w Dziejach apostolskich. To także nie ma wynikać z legalistycznego systemu nowych nakazów ale potrzeby serca i relacji z Panem którego poi prostu kochamy i razem wspólnie chcemy Go wielbić. Gdyż On jest na pewno tego godzien... Ale na pewno nie wymaga dziś od nas wierzących z pogan świętowania szabatów żydowskich

Eliasz pisze:Tak samo, czy każdy post jest legalizmem?

Nie rób Off Topicu zaczynasz odchodzić od tematu który sam założyłeś...
Eliasz pisze:Całe szczęście Jezus Chrystus nauczył swoich uczniów właściwego świętowania szabatu, ukazując, że to nie my mamy służyć szabatowi, lecz szabat nam,

Tylko w tej kwestii się zgadzamy... :)
Pozdrawiam w Chrystusie Jezusie który prosił po przez apostoła Pawła aby nie spierać się o zakon..
Grzegorz

P.S. Eliasz proszę więc o nie pytanie się mnie więcej o zakon i szabaty o które nie zamierzam się spierać zgodnie z zaleceniem biblijnym któremu jestem posłuszny nie legalistycznie ale z miłości do pana i bojaźni przed Nim...


Awatar użytkownika
Eliasz
Posty: 1032
Rejestracja: 11 sty 2008, 15:08
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Eliasz » 02 lut 2008, 15:33

hungry pisze:IMHO Paweł w tym fragmencie z kolosan 2 rozdz. nie bawił się w analizowanie szabatów ale mówił ogólnie o szabatach.


Byłoby tak, gdybyśmy nie czytali kolejnego wersetu:

Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych (Kol. 2:17)

Od kiedy dzień siódmy był cieniem rzeczy przyszłych? Uważnie czytając Biblię zauważymy, że istnieje wielka różnica między szabatem dnia siódmego, a szabatami dorocznymi:

1. Zostały dane w innym czasie:

Szabat tygodniowy: przy stworzeniu
Szabaty doroczne: przy zawarciu przymierza z Żydami

2. Zostały dane w innych okolicznościach:

Szabat tygodniowy: człowiekowi przed upadkiem - bez konieczności przyjścia "obiecanego potomka"
Szabaty doroczne: człowiekowi po upadku - gdy zaistniała konieczność przyjścia "obiecanego potomka" (który wypełni je na Sobie)

3. Zostały dane z innego powodu:

Szabat tygodniowy: na pamiątkę stworzenia świata (to, co już się stało - historia, a nie miało się dopiero wypełnić)
Szabaty doroczne: z powodu tego, co miało się wypełnić (przyjście potomka)

Uwaga: Szabat tygodniowy nie jest zatem cieniem, gdyż został dany po wypełnieniu tego, co oznaczał. Szabaty doroczne wskazywały na przyszłość i dlatego zostały w owej "przyszłości" (przyjściu potomka) wypełnione (jak proroctwa).

4. Zostały ogłoszone w dwóch różnych zakonach:

Szabat tygodniowy: w zakonie moralnym (dekalogu)
Szabaty doroczne: w zakonie ceremonialnym (zbiorze przepisów )

hungry pisze:Nie ma znaczenia dziś dla nas legalistyczny system zakonu... a więc i świętowania szabatu...


Legalistyczne świętowanie szabatu nie ma znaczenia.

hungry pisze:Efezian 2 roz mówi że Jezus zniósł legalistyczny system przestrzegania zakonu (przekład mesjanistyczny Nowego testamentu Davida Sterna), Zakonu nie zniosł ale legalistyczny system przestrzegania zakonu.


Zniósł też zatem legalistyczne przestrzeganie szabatu, a nie przestrzeganie szabatu.

Eliasz pisze:Wszystko cały zakon... Czytaj uważnie co pisał Paweł. Przepisy kultu świątynnego...


Przepisy kultu świątynnego regulowane były przepisami ceremonialnymi, które rzeczywiście się wypełniły w Chrystusie. Szabat się nie wypełnił w Chrystusie, lecz przy stworzeniu świata (wskazuje na rzeczy przeszłe, a nie przyszłe, o których mówi Paweł w Kolosan). Poza tym szabat dnia siódmego nigdy nie był ściśle związany ze służbą świątynną. Istniał zanim był grzech, zanim zaszła konieczność przydania prawa z powodu grzechu i przepisów świątynnych.

Eliasz pisze:Dziś mamy jedną świątynię w niebie w której zasiadł nasz arcykapłan i Król Jezus ay się wstawiać za nami tam jako jedyny pośrednik między Bogiem i ludźmi...


Świątynia niebiańska o której mówi Biblia jest symbolem Kościoła Bożego i pośrednictwa Chrystusa w tym Kościele. To my, zbawieni, jesteśmy tą świątynią, w której i dla której służy Chrystus.

hungry pisze:Dziś żaden człowiek do pośrednictwa prócz Jezusa w niebie nie jest nam potrzebny... Krew Jezusa między innymi też po to się wylała abym nie musiał życ wg. legalistycznego systemu zakonu. Odkupieni jesteśmy z naszych win zupełnie. Jezus powiedział na krzyżu wykonało się! Amen.


Teraz mówisz zupełnie nie na temat. W świetle przedstawionych przeze mnie faktów szabat nie ma nic wspólnego z planem zbawienia i dlatego nie został nigdy wypełniony w tym planie.

Eliasz pisze:Tak i nie potrzeba mi wykonywać tych podobno 336 przepisów i przykazań bo Jezus streścił to w 2 przykazaniach miłości i wystarczy że będziemy Jemu poddani kochali Jego całym sercem ze wszystkich sił a bliźniego swego jak siebie samego...


Tylko, że te dwa przykazania miłości nie są niczym nowym. Zostały dane przy zawarciu przymierza z Izraelem i były częścią Starego Przymierza (mimo, że obowiązują nadal) i już wtedy streszczały w sobie zakon moralny. Możesz je przeczytać w Torze, pośród pozostałych "336 przepisów" (piszę w cudzysłowie, bo nigdy nie liczyłem). Jezus wyzwolił nas z mocy całego zakonu, a więc przykazań miłości także. One również nie mogą nas potępić przed Bogiem, jeśli jesteśmy w Chrystusie. Nie oznacza to jednak, że nas nie obowiązują. Obowiązują, podobnie jak cały zakon moralny.

hungry pisze:Powiem więcej ja jem nawet kaszankę :P i nie czuję się z tego powodu potępiony:P która ma wspaniałe wartości odżywcze nikt nie ma prawa nakładać na mnie ciężarów spełniania tych przepisów zakonu, ponieważ Bóg tego nigdzie nie robi wobec wierzących wywodzących się z pogan.


Rozmawiamy o szabacie, czy o kaszance? Kaszanka nie ma tu nic do rzeczy. Świętość krwi wiązała się z przyjściem potomka, który wyleje Swą krew za nasze życie. Tak więc znalazła swe wypełnienie w Chrystusie, gdyż wskazywała na rzeczy przyszłe. Szabat wskazywał na przeszłość, na to, co Bóg uczynił w ciągu sześciu dni. Jeśli chodzi o mnie, to krwi nie jadam, bo mnie to obrzydza - to są moje odczucia - podobnie jak jedzenie mózgu, czy nerek... fuj.

hungry pisze:Jestem odkupiony od legalistycznego przestrzegania zakonu :P Jestem wolny w Chrystusie!


Uwierz mi, że ja też. A mimo to jestem tak szczęśliwy, że mogę zachowywać szabat, że nie wyobrażam sobie teraz, jakby mogło być inaczej.

hungry pisze:A co ma wspólnego szabat bo o nim przecież mówimy z moralnością? Kto zaprzecza że moralność jest zła? Mój drogi Eliaszu proszę abyś właściwie czytał i dedukował co piszę...


No bo widzisz, szabat został ogłoszony w ramach zakonu moralnego, a nie w ramach przepisów ceremonialnych, które zostały spisane na zwojach i umieszczone obok arki. Więcej na ten temat możesz poczytać na stronie Kościoła Chrześcijan Baptystów: http://wite.k.pl/kchb/londynskiewyznaniewiary.html#r19

Widzisz, tak, podobnie jak kalwini, wierzyli kiedyś baptyści zanim nie pojawił się Darby w XIX wieku, wymyślił dyspensacjonalizm i wielu poszło za jego nauczaniem.

hungry pisze:Ale wybacz ale jako wierzący dostosowuję się do kultury Europejskiej a nie Izraelskiej i nie pracuję w niedzielę ale w sobotę...


Chcesz powiedzieć, że gdybyś żył dwa tysiące lat temu w kręgu kultury Imperium, nie czciłbyś Jezusa, dostosowując się do ówczesnej kultury europejskiej? Pytanie retoryczne oczywiście, wszak wszyscy wiemy, że "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5:29). Bóg lepiej wie, który dzień jest święty od kultury europejskiej.

hungry pisze:nie mamy często na to wpływu kiedy mamy iść do pracy...


Kiedy nie modlimy się do Boga o rozwiązanie - owszem. Wszystko jest możliwe w tym, który nas wzmacnia. Są na świecie miliony chrześcijan święcących sobotę i jakoś nie mają z tym problemu, gdyż Bóg im dopomaga. Doświadczenia i ciężkie chwile są normalne w zdrowym doświadczeniu chrześcijańskim, ale są one tylko czasowe. Bóg się o nas troszczy. Na necie znajdziesz tysiące świadectw, jak Bóg rozwiązuje w życiu tych chrześcijan takie problemy. A najlepsze jest to, że wiele z nich jest wynagradzanych przez Boga w dwójnasób za stanowisko jakie zajęli i mają jeszcze większe sukcesy w pracy zawodowej. Najlepsze są świadectwa z okresu II wojny, komunizmu i stalinizmu. Wtedy to dopiero Bóg działał! Czytałem kiedyś świadectwo brata, który należy do pewnego Kościoła sabatariańskiego (nie są to ani Baptyści DS, ani adwentyści, ani chrześcijanie dnia sobotniego, ale taki zdrowy sobotni bezwyznaniowy zbór ewangeliczny na Śląsku). Jego ojciec odmówił pracy w szabat i powiedział, że czas ten chce przeznaczyć w pełni dla Boga. Żołnierze zapytali się go po raz ostatni. Gdy odmówił, kazali, aby wykopał sobie grób. Brat ten wykopał grób. Później został do niego wrzucony. Modlił się gorąco, pot mu ociekał z czoła, ale nikt go nie zasypywał! Minęło kilka minut i usłyszał, że psy uciekają. Wtedy w swojej duszy usłyszał głos: "Głupcze! To psy uciekają a ty nie uciekasz? Ratuj swoje życie!" Wtedy wyszedł z tego dołu, rozejrzał się, a po żołnierzach ani śladu. Z okresu II wojny świadectw takich jest mnóstwo!

hungry pisze:A odnośnie nabożeństw chrześcijan nie ma znaczenia kiedy się umówią zgodnie w jakie dni będą się gromadzić.


W różne dni mogą się spotykać, o ile mają na to czas. Przede wszystkim jednak dzień sobotni, jako szczególny poświęcony Panu, powinien być dniem nabożeństwa.

hungry pisze:W moim zborze mamy 2 razy w tyg. spotkania... dlatego w tyg. często odczuwamy dodatkową potrzebę gromadzenia się na czytanie słowa czy wielbienie Boga...
de facto wszystkich zborom dziś daleko do takiej pobożności codziennych zgromadzeń jaką widzimy w Dziejach apostolskich. To także nie ma wynikać z legalistycznego systemu nowych nakazów ale potrzeby serca i relacji z Panem którego poi prostu kochamy i razem wspólnie chcemy Go wielbić.


Podobnie szabat. Chcemy go obchodzić, nie ze względu na jakieś przepisy, ale z potrzeby serca i relacji z Panem, którego po prostu kochamy i razem wspólnie chcemy zachowywać szabat, aby go wielbić w tym szczególnym, pamiątkowym (a nie cieniowym) czasie.

hungry pisze:Ale na pewno nie wymaga dziś od nas wierzących z pogan świętowania szabatów żydowskich


Co to, to na pewno. Wszelkie cienie stały się rzeczywistością w Chrystusie.

Eliasz pisze:Nie rób Off Topicu zaczynasz odchodzić od tematu który sam założyłeś...


To był przykład, a nie Off Topic. Ty też o różnych rzeczach mówiłeś udowadniając swoje twierdzenie. Poza tym, to nie ja założyłem ten temat :)

hungry pisze:Tylko w tej kwestii się zgadzamy... :)


No widzisz! W czymś się zgodziliśmy. Może nie jest z nami jeszcze tak źle ;-)

hungry pisze:Pozdrawiam w Chrystusie Jezusie który prosił po przez apostoła Pawła aby nie spierać się o zakon..
Grzegorz


Ależ my się nie spieramy ani o zakon, ani o szabaty, tylko o szabat. Co nie zmienia faktu, że pozdrawiam Ciebie również :)

hungry pisze:P.S. Eliasz proszę więc o nie pytanie się mnie więcej o zakon i szabaty o które nie zamierzam się spierać zgodnie z zaleceniem biblijnym któremu jestem posłuszny nie legalistycznie ale z miłości do pana i bojaźni przed Nim...


Zatem jeśli dla Ciebie kwestia szabatu nie jest ważna, nie spierajmy się. Wiem, że jeśli Bóg nie da przekonania co do tej sprawy, to na próżno się trudzić - z resztą jak ze wszystkim. Nie ja założyłem ten wątek. Jeśli dla Ciebie szabat jest nieważny, nie spieraj się i zakończymy tą dyskusję w ten sposób. Dla mnie jednak szabat nie jest tak obojętny, żeby o nim nie dyskutować. Jest to część wyznania wiary denominacji, do której należę. Poza tym przede wszystkim jest to moje przekonanie, jak uważam - biblijne.

::SHALOM::


DOWIEDZ SIĘ, W CO WIERZYLI PIERWSI CHRZEŚCIJANIE NA PODSTAWIE SAMYCH CYTATÓW Z I WIEKU N. E.:[/b]
1. [b]SOLA SCRIPTURA
— "Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Kor 4:6, przekład BW)
2. SOLUS CHRISTUS — "Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - 1 Tm 2:5, przekład EIB)
3. SOLA GRATIA — "Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom [...] A jeśli z łaski, to nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ef 2:8.9; Rz 11:6, przekład EIB).
4. SOLA FIDE — "Wiemy jednak, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia nie dzieki spełnianiu uczynków [...] Dostępuje go tylko dzięki zawierzeniu Jezusowi" (św. Paweł Apostoł, I w. n.e. - Ga 2:16, przekład EIB).
5. SOLI DEO GLORIA — "Ty będziesz składał hołdy Panu, Bogu twemu, i tylko Jemu będziesz cześć oddawał" (Pan Jezus Chrystus, I w. n.e. - Mt 4:10, przekład BWP)


► zapraszam serdecznie na blog baptystów dnia siódmego w języku polskim ◄
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 03 lut 2008, 15:47

Nie jestem zabatarianinem bo:
(16) Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu.
1. Pawel wymienia
- swieta
- nowie
- sabaty
ponoc swita i szabaty to jest to samo :)

2. W Chrystusie wypelnione jest cale Prawo.
- ceremonialne
- moralne
- polityczne
- i jakijeszcze ktos sobie tam podzial wymyslil.
Inaczej zbawienie w Jezusie nie jest mozliwe.

3. Oczekujemy nowego szabatu stary byl jego cieniem
(8) Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. (9) A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. (10) Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. (11) Śpieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. Hebr.
(List do Hebrajczyków 4:8-11, Biblia Tysiąclecia)
Dla mnie kazdy dzien jest Pana. I kazdy moze byc sabatem :)

4. Wierze ze dobrze jest miec jeden dzien w tygodniu dla Pana. czy to czwartek czy sroda mniej wazne. Robienie jednak szczegolnego dnia z czwartku jest takim samym bledem jak robienie szczegolnego dnia z soboty czy niedzieli!


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.

Wróć do „Biblistyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości