Boży Plan

Wolne przemyślenia na temat Chrześcijaństwa i nie tylko ....
Awatar użytkownika
Ferdek
Posty: 3145
Rejestracja: 24 paź 2010, 01:58
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Mazowsze
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: Ferdek » 09 lis 2017, 07:58

Wczoraj przed snem ponownie doznałem myśli i jeśli chodzi o wiarę w osobistej relacji z Jezusem, bardziej mi pasuje tu słowo zaufanie, bo ów wiara, to raczej wiara na zasadzie bezgranicznego zaufania Jezusowi, a dzięki temu że chcieliśmy przyjąć Go do naszego życia, spotkaliśmy Go i mamy pewność że żyje i zawsze będzie z nami.


JEZUS ŻYJE!!! Halle lu YAH!!!
Byłbym tchórzem, gdybym widział, że atakowana jest Boża Prawda, a pozostałbym bierny...,
bo nawet pies szczeka gdy widzi, że jego pan jest atakowany - Jan Kaliwin
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: KAAN » 09 lis 2017, 08:36

wybrana pisze:
KAAN pisze:Wybrana napisz skąd się wziął szatan?

Z tego co mnie uczono, to anioł, który zbuntował się przeciwko Bogu.
Jezus dał świadectwo wiary, ale apostołowie zapomnieli się Go spytać, więc dalej nie wiemy.
A skąd się wziął ten anioł?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 09 lis 2017, 09:43

KAAN pisze:
wybrana pisze:
KAAN pisze:Wybrana napisz skąd się wziął szatan?

Z tego co mnie uczono, to anioł, który zbuntował się przeciwko Bogu.
Jezus dał świadectwo wiary, ale apostołowie zapomnieli się Go spytać, więc dalej nie wiemy.
A skąd się wziął ten anioł?


Czemu zadajesz takie pytania. Przecież wiemy, że anioły stworzył Bóg ale nie z zamiarem, że one się zbuntują przeciwko Niemu. Więc nie stworzył szatana, ale szatan z własnej woli został szatanem.
Człowieka też nie stworzył po to, by człowiek zgrzeszył.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: KAAN » 09 lis 2017, 18:01

wybrana pisze:
KAAN pisze:
wybrana pisze:Z tego co mnie uczono, to anioł, który zbuntował się przeciwko Bogu.
Jezus dał świadectwo wiary, ale apostołowie zapomnieli się Go spytać, więc dalej nie wiemy.
A skąd się wziął ten anioł?

Czemu zadajesz takie pytania. Przecież wiemy, że anioły stworzył Bóg...
Więc szatan też jest stworzeniem Bożym.
wybrana pisze:Człowieka też nie stworzył po to, by człowiek zgrzeszył.
Ale stworzył człowieka, stworzył też anioła który upadł, zgrzeszył.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 09 lis 2017, 18:38

Kan, a jak ty zaplanujesz sobie dziecko i nastąpi z twojej woli jego poczęcie i się narodzi, to ty planujesz, aby był zbrodniarzem, gwałcicielem, czy innym dewiantem?
Ty jako rodzic pragniesz, by był wspaniałym i dobrym człowiekiem. Niestety dzieci nie zawsze chcą być tacy o jakich marzą ich rodzice.
Bóg nie stworzył diabła, ale anioła.
Nie planem Boga było, by stworzyć diabła, który będzie mu złorzeczył i szkodził.
Nie planem Boga było, by człowiek nie słuchał Jego przykazań, by zgrzeszył.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11192
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: magda » 09 lis 2017, 21:18

Wybrana Bóg to nie człowiek Bóg zna przyszłość i wiedział kogo tworzy i wiedział ze ludzie zgrzeszą i ze szatan sie zbuntuje bo już przed stworzeniem świata przygotował zbawiciela
1P 1:20 bw "Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was,"
Nie wiem jakie ty masz pojęcie o Bogu ale traktujesz go jak by był człowiekiem i jak człowiek nie wie co robi i bywa zaskoczony rezultatem swoich działań, Bóg wie kogo stworzył co więcej zna przyszłość i wie co te istoty zrobią i tworzac anioła Lucyfera wiedział ze tworzy djabła. wszystko dzieje się wedłóg Bozego planu , nie rób z Boga niemoty który nie wie co sie dzieje i co tworzył. Nie twoja rzecz oceniać to co on robi , ma w tym swój plan i cel my nie jesteśmy w stanie ocenić dlaczego taki plan stworzył dlaczego pozwala na zło dlaczego stworzył takie ustoty które grzeszą i które są złe . to będziesz wiedziec na końcu a teraz uwierz Bogu że wie co robi i nie kombinuj.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 09 lis 2017, 22:50

@magdo, a skąd ty to wszystko wiesz?
Człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
Nie twoją rzeczą jest oceniać Boga, to ty kombinujesz i pod przykrywką swojej świętości źle piszesz o Bogu.
Ja nie śmiała bym nigdy tak pisać, bo takie jawne oczernianie jest grzeszne.
Jezus nauczał jaki jest Bóg i te nauki są święte i niepodważalne. Jezus nauczał, że Bóg jest miłością a miłość nigdy nie tworzy zła, zło czyni szatan i jego sprzymierzeńcy, którzy oskarżają Boga.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11192
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: magda » 09 lis 2017, 23:40

Iz 45:7 bw "Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno zbawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko."
To mówi sam Bóg ze tworzy też niesczescie , Bóg wie co robi i dlaczego to my tego nie wiemy i wyydaje sie nam ze to co robi jest złe ale wcale moze takie nie byc moze to czemuś służyc o czym nie wiemy i nie mozemy ocenić. Ja Boga nie oczerniam . Bóg to nie tylko miłość ale i sprawiedliwość i karanie i cały plan wychowania człowieka zeby się nadawł do raju i żeby znał i nienawidził zła , moze musi nam pokazać zło żebyśmy mogli go porzuciś i znienawidzieć. To ty szkalujesz Boga a nie ja, Bóg ma rózne działania o których nie wiemy czemu sluża i na tym polega wiara w Boga że mimo ze wudzisz coś złego nie wudzisz Boga mimo ze na to pozwala Bo wiesz i wierzysz mu że on wie co robi i że ma w tym ważny cel o którym nie wiem . bóg np daje komuś złego ducha
1Sm 16:14 bw "A gdy od Saula odstąpił Duch Pański, zaczął go trapić duch zły, też od Pana."
1Sm 18:10 bw "Następnego dnia wstąpił w Saula zły duch od Boga, tak iż w domu popadł w szał; Dawid grał na harfie jak co dzień, Saul zaś trzymał w ręku włócznię."
1Sm 19:9 bw "Saula zaś opadł zły duch, zesłany przez Pana; gdy pewnego razu przebywał w swoim domu, trzymając w ręku włócznię, Dawid zaś grał na harfie,"
Jak widzisz Bg daje też i złego ducha czlłowiekowi , nie mozeny tego ocenić nie znając caego planu Bożego co do człwieka.
Tylko nie napisz ze to są wymysły ludzkie bo wtedy fałszujesz rzeczywistość i prawdę.
Jestem już zmęczona tym co wypisujesz chcesz żeby swiat i Bóg był taki jak sobie to wymyślilaś a nie jest i to ty musisz sie dostosować do rzeczywistości i do prawdy Biblii a nie Biblia i Bg do twoich wyobrażeń zrozum to.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 09 lis 2017, 23:57

@magda, nie kombinuj - cytuj zawsze nauki Jezusa Chrystusa, a wtedy się na pewno dogadamy.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
ZbiMacz
Posty: 79
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: ZbiMacz » 10 lis 2017, 07:37

Znam prosty przykład. Człowiek wierzący sie rozchorował. I to ciężko bo w szpitalu sie znalazł. Po ludzku, doświadczył czegoś złego ale Bóg miał plan. Otóż w tym szpitalu był człowiek, również chory który potrzebował Ewangelii i ten wierzący był narzędziem w rękach Boga. Gdyby nie choroba to by sie tam nie znalazl. Tak więc czasem potrzeba dużo czasu aby poznać Boży plan a czasem możemy go nigdy nie odgadnąć.


ZbiMacz
Posty: 79
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: ZbiMacz » 10 lis 2017, 07:40

cały rozdział z książki "Jezus naszym przeznaczeniem" Wilhelma Busha:
5. MILCZENIE BOGA MOŻE STAĆ SIĘ WEZWANIEM
Widzicie, można całymi godzinami dyskutować i zastanawiać się, dlaczego Bóg dopuszcza do tego lub owego, ale to zagadnienie staje się aktualne i palące dopiero wtedy, kiedy to nas spotkało coś złego. Nie sądzicie, że tak jest? Przez wszystkie mroki mego życia przeszedłem tylko dzięki Jezusowi na krzyżu.
Niedawno powiedziała mi młoda zrozpaczona dziewczyna: "Nie mogę już dłużej żyć!". Nie znam waszej sytuacji, ale jeżeli ktoś z was też żyje w ciemności, to chciałbym mu powiedzieć: Nie chodzi o to, by pytać – dlaczego? dlaczego? dlaczego? Musimy zadawać inne pytanie: po co? I na ten temat opowiem wam jeszcze jedną historię.
Parę dziesiątków lat temu byłem pastorem w okręgu górniczym, gdzie zdarzało się wiele wypadków przy pracy. Pewnego dnia usłyszałem o robotniku, który miał wypadek w kopalni, na dole. Wielki kamień przygniótł mu kręgosłup, i to spowodowało paraliż dolnej części ciała. Nie było żadnej nadziei na polepszenie. Straszne! No więc poszedłem go odwiedzić. Cóż to była za okropna wizyta! Nigdy w życiu nie przeżyłem czegoś podobnego. W mieszkaniu było pełno kumpli tego człowieka, na stole stały butelki z wódką. Sparaliżowany siedział na wózku. Kiedy wszedłem, zaczął ryczeć: "Wynoś się stąd, ty czarna wrono! Gdzie był twój Bóg, kiedy mnie kamień przetrącił? Dlaczego ten Bóg milczy?". I posypały się przekleństwa. To było zupełne piekło. Nie mogłem wtrącić ani słowa i wreszcie wyszedłem. Miałem paru przyjaciół wśród górników swojego okręgu i następnego wieczoru, gdy mieliśmy zebranie koła mężczyzn, opowiedziałem im o tej wizycie. W tydzień później, gdy chciałem rozpocząć następne zebranie tego koła, drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wtoczył się wózek ze sparaliżowanym górnikiem. Okazało się, że ci moi przyjaciele po prostu zabrali go i przywieźli. Nie wiem, czy spytali go o zdanie, ale podejrzewam, że nie. W każdym razie siedział teraz przede mną. Mówiłem o tym, że "tak Bóg umiłował świat..."; ale nie powiedziałem, że pozwolił, aby nam się na nim dobrze powodziło. Nie, powiedziałem to, co napisane jest w Biblii: "...że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął...". Mówiłem o Jezusie, ostatnim Słowie Bożym, którego musimy słuchać.
Ten górnik siedział i słuchał. Po raz pierwszy w życiu usłyszał takie słowa o Jezusie. I nagle ujrzał światło. Będę się streszczał: w trzy miesiące później człowiek ten stał się własnością Jezusa. Wprost trudno opowiedzieć, jak wszystko w nim i wokół niego stało się nowe. Jego mieszkanie lśniło czystością, zniknęły butelki z wódką, za to na stole leżała Biblia. Tu, gdzie kiedyś słychać było tylko przekleństwa, teraz rozbrzmiewały pieśni o Jezusie. Starzy przyjaciele zniknęli, za to pojawili się nowi. Żona i dzieci odżyły. Przed jego śmiercią byłem u niego. Nigdy tego nie zapomnę. Miał takie ładne imię: Amsel. Nie weźmie mi za złe, że wymieniam tu jego imię, bo żyje teraz w wieczności. "Amsel – pytam – co u ciebie słychać?" "Ach – odpowie-dział – odkąd życie moje należy do Jezusa, odkąd otrzymałem wybaczenie grzechów, odkąd jestem dzieckiem Bożym, to każdy dzień w moim domu jest... – tu zastanowił się chwilę i dokończył – jest jak dzień przed Bożym Narodzeniem." Ładnie to wyraził, prawda? Taki prosty górnik. A potem powiedział coś, czego też nigdy nie zapomnę: "Busch, ja czuję, że niedługo umrę". Byliśmy już tak zaprzyjaźnieni, że "tykaliśmy się". "Przejdę wtedy przez bramę – mówił dalej – i stanę przed Bogiem. Tego jestem zupełnie pewny, śmierć nie jest końcem. A stojąc w wieczności przed tronem Boga, upadnę na kolana i podziękuję Mu, że przetrącił mi kręgosłup." "Amsel, – przerwałem mu przerażony – ca ty wygadujesz?" A on na to: "Wiem, co mówię. Widzisz, gdyby to się nie stało, gdyby Bóg pozwolił mi nadal żyć tak bezbożnym życiem, to poszedłbym prościutko do piekła, na wieczne potępienie. Bóg musiał postąpić ze mną tak surowo; i w
swojej ratującej miłości złamał mi kręgosłup, abym mógł znaleźć drogę do Jego Syna, do Jezusa. I dlatego chcę Mu za ta podziękować. Przez Jezusa stałem się radosnym dzieckiem Bożym." A potem po-wiedział coś jeszcze, co wryło mi się w pamięć na zawsze: "Lepiej być sparaliżowanym i należeć do Jezusa, być dzieckiem Bożym, niż dwiema zdrowymi nogami wkroczyć prosto do piekła". Nie zapomnę, jak to mówił! Odpowiedziałem mu wtedy: " Widzisz, mój drogi, Bóg ciężko cię doświadczył. Na początku skarżyłeś się i złorzeczyłeś – gdzie jest Bóg, dlaczego milczy! A teraz zrozumiałeś, po co Bóg zesłał na ciebie to nieszczęście: chciał cię poprowadzić do Jezusa, aby Jezus poprowadził cię do Niego".
Widzicie więc, że nie powinniśmy pytać: "Dlaczego?", ale: "Po co?". I powiem wam, że wierzę, iż wszystkie ciężkie doświadczenia spotykają nas po to, by Bóg mógł nas przez Jezusa przyciągnąć do siebie. Żeby Jezus nas poprowadził do Niego.


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 634
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: diedmaroz » 10 lis 2017, 12:30

wybrana pisze:@magda, nie kombinuj - cytuj zawsze nauki Jezusa Chrystusa, a wtedy się na pewno dogadamy.


Jakie masz dowody, które to są na pewno nauki Jezusa, a które to kąkol, który uważasz, że też może być nasiany w Biblii? Naprawdę proste pytanie, jak to klasyfikujesz? Według jakich kryteriów?


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
christianinroman
Posty: 182
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: christianinroman » 10 lis 2017, 13:15

ZbiMacz. Wspaniała pozycja Brata Busha. Wielu więźniów otrzymało ją w prezencie. Łzy same płyną.


wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 10 lis 2017, 18:25

diedmaroz pisze:
wybrana pisze:@magda, nie kombinuj - cytuj zawsze nauki Jezusa Chrystusa, a wtedy się na pewno dogadamy.


Jakie masz dowody, które to są na pewno nauki Jezusa, a które to kąkol, który uważasz, że też może być nasiany w Biblii? Naprawdę proste pytanie, jak to klasyfikujesz? Według jakich kryteriów?


To uważasz, że apostołowie po to chodzili z Jezusem, po to spisali nauki Jezusa, by okłamywać ludzi? Przecież te 4 ewangelie powtarzają tą samą prawdę, te same przypowieści, te same zdarzenia. To uważasz ewangelistów-naocznych i wybranych za oszustów?
To w takim razie, na jakiej nauce opierasz swoją wiarę?
Jeżeli nauki Jezus uważasz za fałszywe, to uwierz w krowę tak jak czynią to Hindusi.
Naprawdę zadałam proste pytania - więc odpowiedz.
A jeszcze jedno -może słyszałeś, że pragnącego światła wiary - poucza Duch Święty i On da najlepsze rozeznanie.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
wybrana
Posty: 278
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Boży Plan

Postautor: wybrana » 10 lis 2017, 18:47

magda pisze:Iz 45:7 bw "Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno zbawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko."
To mówi sam Bóg ze tworzy też niesczescie , Bóg wie co robi i dlaczego to my tego nie wiemy i wyydaje sie nam ze to co robi jest złe ale wcale moze takie nie byc moze to czemuś służyc o czym nie wiemy i nie mozemy ocenić. Ja Boga nie oczerniam . Bóg to nie tylko miłość ale i sprawiedliwość i karanie i cały plan wychowania człowieka zeby się nadawł do raju i żeby znał i nienawidził zła , moze musi nam pokazać zło żebyśmy mogli go porzuciś i znienawidzieć. To ty szkalujesz Boga a nie ja, Bóg ma rózne działania o których nie wiemy czemu sluża i na tym polega wiara w Boga że mimo ze wudzisz coś złego nie wudzisz Boga mimo ze na to pozwala Bo wiesz i wierzysz mu że on wie co robi i że ma w tym ważny cel o którym nie wiem . bóg np daje komuś złego ducha
1Sm 16:14 bw "A gdy od Saula odstąpił Duch Pański, zaczął go trapić duch zły, też od Pana."
1Sm 18:10 bw "Następnego dnia wstąpił w Saula zły duch od Boga, tak iż w domu popadł w szał; Dawid grał na harfie jak co dzień, Saul zaś trzymał w ręku włócznię."
1Sm 19:9 bw "Saula zaś opadł zły duch, zesłany przez Pana; gdy pewnego razu przebywał w swoim domu, trzymając w ręku włócznię, Dawid zaś grał na harfie,"
Jak widzisz Bg daje też i złego ducha czlłowiekowi , nie mozeny tego ocenić nie znając caego planu Bożego co do człwieka.
Tylko nie napisz ze to są wymysły ludzkie bo wtedy fałszujesz rzeczywistość i prawdę.
Jestem już zmęczona tym co wypisujesz chcesz żeby swiat i Bóg był taki jak sobie to wymyślilaś a nie jest i to ty musisz sie dostosować do rzeczywistości i do prawdy Biblii a nie Biblia i Bg do twoich wyobrażeń zrozum to.


Magdo, to nieprawda, że Bóg daje złego ducha człowiekowi. To czyste bluźnierstwo tak sądzić.
Bóg zawsze kocha i wspomaga człowieka, a jeżeli musi człowieka doświadczyć, to też czyni z miłości. Cóż dobrego spotkało by człowieka jeżeli byłby piękny, pełnosprawny, bogaty, jak mógłby na przykład zginąć w wypadku, a jego dusza była by ze skazą. Człowiek ten mógłby być skazany na wieczne potępienie. Wieczność nie trwa rok, 10, 50 czy 100 lat. Wieczność nie ma końca.
Takie doświadczenie człowieka przez Boga - np.choroba, jest dla tego człowieka błogosławieństwem, a nie karą. Może ona pomóc i odmienić życie.Wszystko, co robi dla nas Bóg, czyni dla naszego dobra.
Poniżej napiszę ci opowiadanie, które pomoże ci zrozumieć, jak ludzie nie rozumieją woli Boga.

WOLA BOŻA - opowiadanie

Pewien człowiek imieniem Jan leżąc pod drzewem zaczął rozmyślać i mówił sobie. Nie wierzę, że wszystko dzieje się według woli Bożej. Bardzo chciał poznać Bożą drogę, dlaczego świat wygląda jak wygląda. Wciąż rozmyślając nad tym prosił Boga o odpowiedź. Zapadł w głęboki sen i wtem stanął przy nim anioł i powiedział:
- Chodź ze mną Janie a ja pokażę ci wolę Bożą. Nie namyślając się długo poszedł za Aniołem. Ten mu powiedział: odwiedzimy kilka domów i poznasz co jest zgodne z Bożym zamysłem. Pierwszego dnia zagościli w domu dobrego, szlachetnego człowieka, który powiedział do nich. Radujcie się wraz ze mną bo dziś pogodziłem się z moim wrogiem i w dowód przyjaźni otrzymałem od niego złoty puchar. Następnego dnia pożegnali się z tym człowiekiem, jednak w połowie drogi Jan zobaczył, że w torbie Anioła znajduje się ów złoty puchar. Jak mogłeś! Wykrzyknął. Ukradłeś temu dobremu człowiekowi ten cenny dar. On jednak uniósł dłoń w górę i rzekł: Taka jest wola Boża. Po kilku godzinach odwiedzili dom pewnego pomstującego skąpca, bardzo złego człowieka, który ani myślał się nawrócić. Przeklinał, złorzeczył i wyśmiewał wszystkich. Korzystając z chwili nieuwagi gospodarza domu Anioł wsunął ów złoty puchar do szafy tego skąpca i tam go zostawił. Wyszli bez słowa z tego domu ale Jan podniósł bunt. Jak mogłeś zostawić tak cenną rzecz w domu takiego złego człowieka mówił Jan podniesionym głosem. Lecz Anioł znowu podniósł dłoń i powiedział. Taka jest wola Boża. Jan nic z tego nie rozumiał ale też i się już nie odzywał. Surowe spojrzenie Anioła ostudziło jego napięcie.
Poszli więc dalej do chaty pewnego biednego ale pobożnego człowieka. Rodzina ta żyła bardzo ubogo. Ludzie ci żalili się na swój los, ledwo wiązali koniec z końcem. Anioł im odpowiedział: nie martwcie się Bóg wam dopomoże. Gdy jednak wyszli z tego domu, wyciągnął zapałki i podpalił jego słomiany dach. Dom natychmiast stanął w płomieniach. Oburzony Jan zaczął gasić płomień, jednak Anioł mu nie pozwolił: Ten jednak krzyczał:
- Jak możesz podpalać dom tego biednego człowieka. Powinieneś pomagać ludziom, a nie ich dręczyć.
- Powiedziałeś, że chcesz poznać wolę Bożą więc nie wtrącaj się więc tylko chodź ze mną dalej!
Idąc dotarli do następnego domu w którym żył Ojciec z 8 letnim synkiem. Synek był całą radością tatusia a ten na wszystko mu pozwalał. Przenocowali więc u tego mężczyzny. Rankiem wybrali się w dalszą podróż i Anioł poprosił aby jego synek wskazał im dalszą drogę. Jego ojciec zgodził się, tylko powiedział: Pilnujcie aby nic złego mu się nie stało. Dziecko wskazało drogę wędrowcom i już chciało powrócić do domu ale Anioł poprosił aby przeprowadziło ich jeszcze przez wąska kładkę. Kiedy dziecko przechodziło ten celowo zakołysał tak mocno, że chłopiec wpadł do rzeki i utopił się.
- O nie tego już za wiele krzyczał na całe gardło Jan. Nigdzie już z tobą nie pójdę wolę iść dalej sam przez ciemną dolinę i niech mnie nawet rozszarpią dzikie zwierzęta niżbym miał iść dalej z tobą. Zniosłem jak okradłeś sprawiedliwego, a złoty puchar dałeś złemu skąpcowi, widziałem jak podpaliłeś dom biednej rodziny, ale to że zabiłeś niewinne dziecko to za dużo. Nie jesteś żadnym Aniołem tylko demonem - krzyczał człowiek.
- Jestem Aniołem wysłanym na ziemię przez Boga aby wypełnić Jego wolę na ziemi, a tobie wyjaśnić jaka jest Jego droga – odpowiedział.
- Nieprawda Bóg taki nie jest. Na pewno nie kazał Ci czynić tego co zrobiłeś - krzyczał dalej Jan. - Dobrze! opowiem ci dlaczego zachowałem się właśnie tak w każdej sytuacji. Otóż w kielichu, który zabrałem sprawiedliwemu człowiekowi była trucizna. Jego wróg nie dał mu go po to aby się z nim pogodzić ale aby go zgładzić z tego świata. Gdybym zostawił mu ten kielich człowiek ten otrułby się. Teraz zaś ten pomstujący skąpiec mając ten puchar obierze karę za swe liczne grzechy. Biedny człowiek, któremu podpaliłem dom, znajdzie w zgliszczach wielki skarb, który pozwoli mu żyć dostatnio do końca dni. Gdybym nie spalił ich domu to nigdy nie znaleźliby tego skarbu. Zaś mężczyzna, którego spotkaliśmy tu nad strumieniem, był złym człowiekiem. Nie chciał znać Boga i prowadził życie bardzo rozwiązłe. Jego synek, którego utopiłem w przyszłości byłby wielkim mordercą. Po stracie swego małego synka, który i tak znajdzie się w Niebie, jego ojciec nawróci się do Boga i zmieni swe życie. I tak oto obaj będą w Niebie, gdybym tego nie uczynił obaj zostaliby potępieni. Czy te wyjaśnienia pomogły ci zrozumieć wolę Bożą?
Jan słuchając opowieści Anioła zrozumiał, że Bóg widzi wszystko inaczej i bardziej doskonale niż my ludzie. Zrozumiał też, że na wszystko ma najlepsze rozwiązanie, choć zewnętrznie wydaje się ono bardzo bolesne. Pojął, że nawet z najgorszego zła Pan Bóg może wyprowadzić dobro.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem

Wróć do „ Psychologia, Filozofia i inne....”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości