Mit "choroby umysłowej"

Wolne przemyślenia na temat Chrześcijaństwa i nie tylko ....
josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Mit "choroby umysłowej"

Postautor: josta » 07 paź 2015, 00:13

Istnieją opinie, że "choroba umysłowa" nie istnieje ponieważ jest to metafora opisująca domniemaną chorobę nieistniejącego organu jakim jest umysł. Wskazuje się w tym wypadku na brak równowagi chemicznej w mózgu..której nikt nigdy nie dowiódł. Jeden ze słynnych krytyków psychiatrii Tomasz Szas wypowiada się krotko w tym filmiku na ten temat:
https://www.youtube.com/watch?v=n5Dr0ToFU2k

W tym natomiast filmiku sami psychiatrzy odpowiadają przecząco na pytanie o istnienie metody wykazywania choroby umysłowej.
A także ku własnej konsternacji stwierdzają, że nie moga sie pochwalić ani jednym uleczonym przypadkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=UHu7Ik36128

(drugi film niestety tylko po angielsku)

Co sądzicie o chorobach umyslowych? Czy są to faktyczne choroby, czy współczesna medycyna nam je wmawia?


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: Samolub » 07 paź 2015, 01:09

Hmmm na logike to kazdy jest chory umyslowo. Gdyby 99% spoleczenstwa bylo chorych zdrowi byliby chorzy. To kwestia oceny, roznic, schematu etc.


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: andevi » 07 paź 2015, 13:33

Rzeczywiście mit. Nie ma czegoś takiego, jak "choroba" umysłowa. Jeśli wchodzimy w sferę duszy (emocje, uczucia, pamięć, intelekt), trudno mówić o chorobie. Ciało mogą zaatakować bakterie , wirusy, chorobę mogą też spowodować toksyny czy brak odpowiednich składników odżywczych.
Co powoduje chorobę duszy? Co ją może zaatakować, zatruć czy niedożywić?
Temat do przemyślenia ;)


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: ace » 07 paź 2015, 14:34

Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak choroba umysłowa ;-)

Istnieje:
- zaburzenie psychiczne (uproszczając - choroba psychiczna)
- upośledzenie umysłowe (niepełnosprawność intelektualna)

Z powodów prawnych oraz opieki medycznej zaburzenia i upośledzenia klasyfikowane są w katalogu chorób ICD - 10 i są związane bezpośrednio z "jakością" pracy i funkcjonowaniem mózgu. Mogą być spowodowane: 1. nieprawidłowym rozwojem mózgu 2. urazami mechanicznymi 3. chorobami somatycznymi 4. nieprawidłowym funkcjonowaniem.

Odrębną kwestią jest istnienie pewnych zaburzeń i upośledzeń. Warto zastanowić się nad metodologią związaną z diagnozą, kategoryzacją oraz rozpoznawaniem tych zaburzeń, która jest bardzo umowna. Uproszczając, badacze znajdują podejrzany przypadek, następnie wybierają populację i sprawdzają występowalność tego przypadku w populacji. Na tej podstawie ekstrapolują wyniki. Granica pomiędzy "normą", a zaburzeniem, dewiacją, upośledzeniem jest umowna i bardzo "płynna", co doskonale nadaje się do stosowania nadużyć.

Np. ADHD - zaburzenie nie występowało jeszcze kilkanaście lat temu. Pytanie co wywołuje to zaburzenie? Szczepionki? GMO? Nieznane wirusy? Działające demony? Czy bezstresowe wychowanie. Tego na razie się nie dowiemy.

Wracając do pytania:
Co sądzicie o chorobach umyslowych? Czy są to faktyczne choroby, czy współczesna medycyna nam je wmawia?


Są to "choroby" mózgu, organu takiego samego jak serce, nerka, wątroba. Efektem "choroby" mózgu są zaburzenia i upośledzenia, które objawiają się pod postacią np. halucynacji, głosów, nerwic, stanów depresyjnych i maniakalnych.

Po wypędzeniu Adama i Ewy z Raju, ludzkość stała się śmiertelna więc i niedoskonała. Choroby istnieją od samego początku.
A np. twierdzenie, że osoba z zaburzeniem psychicznym jest np. opętana to bardzo duże uproszczenie. To tak jakby powiedzieć, że osoba z niesprawną nerką lub złamaną nogą jest opętana przez demona :evil:


josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: josta » 07 paź 2015, 20:45

ace pisze:Odrębną kwestią jest istnienie pewnych zaburzeń i upośledzeń. Warto zastanowić się nad metodologią związaną z diagnozą, kategoryzacją oraz rozpoznawaniem tych zaburzeń, która jest bardzo umowna. Uproszczając, badacze znajdują podejrzany przypadek, następnie wybierają populację i sprawdzają występowalność tego przypadku w populacji. Na tej podstawie ekstrapolują wyniki. Granica pomiędzy "normą", a zaburzeniem, dewiacją, upośledzeniem jest umowna i bardzo "płynna", co doskonale nadaje się do stosowania nadużyć.


Wlasciwie ten fragment dotyczy tego, co chciałam poruszyć. Dlatego, że bardzo watpliwe może być to, co tzw. " badacze" ustalają jako normalność a "podejrzany przypadek". Kto i na jakiej podstawie ustala "normalność"? Statystyka? Czy to oznacza, że celem psychologii jest zrównanie wszystkich do jednego mianownika normalności, przewidywalności i przeciętności? W takim wypadku, każdy kto wyróżnia sie wybitnymi cechami osobowości jest praktycznie "podejrzanym przypadkiem". Jak odróżnić ingerowanie w wybitnie indywidualny charakter pod pretekstem "leczenia zaburzenia" a leczenie faktycznych przypadków "nienormalności"?

Co do adhd to zastanawia mnie jedno:
Wszystkie dzieci siedzą w ławce już szóstą godzinę a kilkoro nie może usiedzieć. Które zachowują się normalnie jak na dzieci?


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: andevi » 07 paź 2015, 20:55

ADHD czy inne zaburzenia rozwojowe, np te ze spektrum autyzmu, nie są chorobami. Tak bardzo ogólnie ujmując, są odwróceniem procesu rozwoju małego dziecka. U dzieci neurotypowych najpierw idzie rozwój socjalno-emocjonalny, potem motoryczny, potem kognitywny. U Autysty najpierw jest kognitywny, potem motoryczny, na końcu społeczno-emocjonalny. Poza tym dzieci neurotypowe rozwijają się harmonijnie. Dzieci autystyczne rozwijają się skokowo, zaliczając po drodze wiele regresów. Nie jest to choroba. Jest to wyjątkowość, jak np niebieskie oczy u czarnowłosego dziecka. Błędem jest więc "leczenie" autyzmu , czy to suplementacją, czy dietami, czy chelatacją albo innym oczyszczaniem organizmu.
Terapia powinna natomiast wspierać rozwój socjalno-emocjonalny czy motoryczny.


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: ace » 08 paź 2015, 09:50

josta pisze:Wlasciwie ten fragment dotyczy tego, co chciałam poruszyć. Dlatego, że bardzo watpliwe może być to, co tzw. " badacze" ustalają jako normalność a "podejrzany przypadek". Kto i na jakiej podstawie ustala "normalność"? Statystyka? Czy to oznacza, że celem psychologii jest zrównanie wszystkich do jednego mianownika normalności, przewidywalności i przeciętności?


Psychologia, jak każda nauka opiera się na pewnych teoriach i założeniach, dodatkowo jest bardzo młodą dziedziną, dlatego psycholodzy różnych nurtów nierzadko spierają się między sobą o zasadność poszczególnych teorii :D

Normy ustalane są na podstawie najczęściej spotykanych zachowań w danej populacji, a zanim coś zostanie uznane przez międzynarodową społeczność psychologów za nową teorię, jest wykonywanych setki jeżeli nie tysiące replikowalnych badań na całym świecie.

Przedstawię normy na bardzo uproszczonym przykładzie :)

Od 50 lat prowadzimy badania, na populacji adolescentów w kilkunastu krajach na świecie. Wiemy, że w tej populacji występuje najwięcej osób z 2 rękami. Powyżej średniej znajdują się osoby mające 3 ręce, a poniżej osoby z 1 ręką. W związku z tym normą jest posiadanie 2 rąk, ponadprzeciętnością jest posiadanie 3 rąk, poniżej przeciętnej jest posiadanie 1 ręki. Na tej podstawie i po przeprowadzeniu kilkudziesięciu testów psychometrycznych oraz badań przekrojowych dochodzimy do różnych wniosków, np.: skoro najwięcej adolescentów ma 2 ręce, to oznacza to umowną normę, 3 ręce oznaczają lepsze przystosowanie, a 1 ręka oznacza słabsze przystosowanie.

Ale to nie koniec, ponieważ w populacji mamy jeszcze osobniki, które mają 0,5 ręki, 1,5 ręki, 1,8 ręki, 2,1 ręki, 2,5, ręki, 2,8 ręki i tak dalej.

Psycholog na podstawie tego ile rąk posiadasz oraz czy są to ręce prawe czy lewe, stwierdza z czym ty możesz mieć potencjalny problem, a co będzie dla ciebie wyjątkowo proste, względem reszty populacji. I tak posiadając 1,8 ręki psycholog powie, że jesteś w normie, jednak możesz mieć problem z prowadzeniem samochodu. Mając 0,5 ręki psycholog powie, że jesteś poniżej normy i pomoże w przystosowaniu się do funkcjonowania w świecie 2 ręcznych osób lub wskaże inne możliwości, np. korzystanie z nóg.

Oczywiście to jest bardzo uproszczony schemat. W rzeczywistości ustalanie norm trwa latami, a wiele zaburzeń i problemów można zbadać kilkunastoma różnymi testami, aby wykluczyć przypadek lub celowe działanie psychometry czy diagnosty.

Warto mieć na uwadze, że w poszczególnych nurtach psychologii może czaić się sporo zła i błędnych założeń (np. kierowanie się popędami, nastawienie na siebie i indywidualizm, życie tu i teraz, etc.).


Awatar użytkownika
sarks
Posty: 141
Rejestracja: 28 mar 2015, 13:58
wyznanie: Inne protestanckie
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: sarks » 08 paź 2015, 18:42

wyobrażam sobie jak Jezus mógł się czuć na ziemi, tak jak absolutnie zdrowy człowiek czuł by się wśród wariatów. Samo to mogło być krzyżem dla niego podczas Jego zamieszkania wśród ludzi - cierpieć ich wszystkich z ich urojeniami, ograniczeniami, fobiami a do tego ta ludzka chciwość , pycha, stronniczość.

człowiek jest chory w tym stopniu w którym jego przymioty moralne i naturalne odbiegają od wzoru jedynego zdrowego osobnika w ludzkim ciele - Chrystusa. Czym bardziej różnią się - w tym bardziej zaawansowanym stadium choroby umysłu, ducha i ciała przebywa.


William Holman Hunt "The Light of the World, 1853"
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: Samolub » 08 paź 2015, 19:19

sarks pisze:wyobrażam sobie jak Jezus mógł się czuć na ziemi, tak jak absolutnie zdrowy człowiek czuł by się wśród wariatów. Samo to mogło być krzyżem dla niego podczas Jego zamieszkania wśród ludzi - cierpieć ich wszystkich z ich urojeniami, ograniczeniami, fobiami a do tego ta ludzka chciwość , pycha, stronniczość.

człowiek jest chory w tym stopniu w którym jego przymioty moralne i naturalne odbiegają od wzoru jedynego zdrowego osobnika w ludzkim ciele - Chrystusa. Czym bardziej różnią się - w tym bardziej zaawansowanym stadium choroby umysłu, ducha i ciała przebywa.



Zgadzam sie, kim sa psycholodzy i psychiatrzy I czemu w swoim gronie znajduja ludzi nawiedzonych. Czy przyjaciele są gorszymi psychologami i mniej wprawnymi w postrzeganiu, ocenie ? Psycholog czy psychiatra to czlowiek oplacany, czesto to ludzie zyjacy z doradztwa, zamkniety zawod w ktorym potrzeba kwitkow i papierkow.

Czy Jezus, Zbór, prawdziwi przyjaciele nie są lepszymi darmowymi przyjacielami?
Czym jest Adhd... choroba? A wsrod bardziej zadehowanego spoleczenstwa kim sa ci ktorzy uwazaja ich za chorych... czyzby nie flegmatykami, ludzmi pozbawionymi życia.

Coz chca leczyc kazdego kto odbiega od ramek scislej normy. A czy oni spelniaja normy innych? Czy w innych kulturach krajach ich zachowanie jest takie normalne? Tylko wtedy gdy maja pieniadze i sa na wakacjach... owszem.

Takze nie nalezy sie swoja odmiennoscia przejmowac, to atuty, osobowosc, charakter, mocne i slabe strony.
Nie dawajcie sobie wciskac kitu...


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: ace » 09 paź 2015, 09:59

Samolub pisze:Zgadzam sie, kim sa psycholodzy i psychiatrzy I czemu w swoim gronie znajduja ludzi nawiedzonych. Czy przyjaciele są gorszymi psychologami i mniej wprawnymi w postrzeganiu, ocenie ? Psycholog czy psychiatra to czlowiek oplacany, czesto to ludzie zyjacy z doradztwa, zamkniety zawod w ktorym potrzeba kwitkow i papierkow.


Tak, przyjaciele są gorszymi psychologami i są mniej wprawni w postrzeganiu i ocenie, ponieważ posiadają ładunek emocjonalny względem tej osoby. Psycholodzy, jako osoby niezwiązane emocjonalnie z pacjentem, patrzą na sytuację obiektywnie i trzeźwym okiem, a przede wszystkim wiedzą jak nie zrobić krzywdy pacjentowi.

Prawdziwi przyjaciele powinni chcieć pomóc choremu, a nie pogłębiać jego stan, a niestety bardzo często "terapia" prowadzona przez rodzinę czy przyjaciół przynosi więcej szkód niż pożytku.

Czy będąc w konieczności poddania się skomplikowanej operacji dajemy skalpel najlepszemu kumplowi czy najlepszemu chirurgowi?

Natomiast oczywiście przyjaciele, rodzina, zbór są bardzo ważnym elementem, jednak nie leczenia, ale zachowania dobrostanu psychofizycznego. Czyli pomagają zapobiegać. Leczenie zostawmy specjalistom :)


madelinka
Posty: 491
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: madelinka » 09 paź 2015, 15:05

ace pisze:Leczenie zostawmy specjalistom


Jedynym specjalistą od chorób duszy jest Jezus Chrystus. Psychologia uzurpuje sobie władzę nad duszą ludzką i twierdzi, że może ją leczyć, choć w ogóle nie czerpie , ani nie odwołuje się do Boga. Czerpie za to wprost z religii wschodu czy okultyzmu. Choroba umysłowa w ujęciu psychologii, jest kłamstwem. Jezus z wszystkich tzw. chorych umysłowo, wyrzucał demony. Interesuję się psychologią od wielu lat, uczyłam się jej w liceum i na studiach, chciałam zostać psychoterapeutą. Zmieniłam zdanie pod wpływem Biblii. Jeśli kogoś fascynuje ta pseudonauka, to powinien zweryfikować w co wierzyli jej ojcowie.


Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8388
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: wuka » 09 paź 2015, 15:46

Jeśli kogoś fascynuje ta pseudonauka, to powinien zweryfikować w co wierzyli jej ojcowie.

Czy gdyby wynalazca żarówki był okultystą,nadal siedziałabyś przy świecach?,nie korzystała z elektryczności?,a może świece też jakiś demonolog wynalazł?
Psychologia uzurpuje sobie władzę nad duszą ludzką

To taki sam lekarz,jak każdy inny. Dusza należy do Boga i tylko On może ją wyleczyć.Tak samo jest z każdą jedną chorobą. fizyczną i tzw.umysłową.Umysł-to co my nazywamy - właściwie powinniśmy mówić o chorobach mózgu i nerwów. I jest to mnie "abstrakcyjne" i nie pozwala doszukiwać się jakichś cudactw. Tak,jak noga ma prawo być chora tak i mózg czy końcówki nerwów.
I doprawdy przestańcie ględzić w każdym temacie dotyczącym chorych tzw.choroby umysłowe, o demonach itp. Gorzej niż w średniowieczu.


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: ace » 09 paź 2015, 15:50

@wuka
dziękuję :)
Już się bałem, że ze mną jest coś nie tak, skoro nie dostrzegam demonicznego charakteru psychologii rozwojowej czy poznawczej :)


josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: josta » 09 paź 2015, 16:10

ace pisze:
Normy ustalane są na podstawie najczęściej spotykanych zachowań w danej populacji, a zanim coś zostanie uznane przez międzynarodową społeczność psychologów za nową teorię, jest wykonywanych setki jeżeli nie tysiące replikowalnych badań na całym świecie.

Przedstawię normy na bardzo uproszczonym przykładzie :)

Od 50 lat prowadzimy badania, na populacji adolescentów w kilkunastu krajach na świecie. Wiemy, że w tej populacji występuje najwięcej osób z 2 rękami. Powyżej średniej znajdują się osoby mające 3 ręce, a poniżej osoby z 1 ręką. W związku z tym normą jest posiadanie 2 rąk, ponadprzeciętnością jest posiadanie 3 rąk, poniżej przeciętnej jest posiadanie 1 ręki. Na tej podstawie i po przeprowadzeniu kilkudziesięciu testów psychometrycznych oraz badań przekrojowych dochodzimy do różnych wniosków, np.: skoro najwięcej adolescentów ma 2 ręce, to oznacza to umowną normę, 3 ręce oznaczają lepsze przystosowanie, a 1 ręka oznacza słabsze przystosowanie.

Ale to nie koniec, ponieważ w populacji mamy jeszcze osobniki, które mają 0,5 ręki, 1,5 ręki, 1,8 ręki, 2,1 ręki, 2,5, ręki, 2,8 ręki i tak dalej.

Psycholog na podstawie tego ile rąk posiadasz oraz czy są to ręce prawe czy lewe, stwierdza z czym ty możesz mieć potencjalny problem, a co będzie dla ciebie wyjątkowo proste, względem reszty populacji. I tak posiadając 1,8 ręki psycholog powie, że jesteś w normie, jednak możesz mieć problem z prowadzeniem samochodu. Mając 0,5 ręki psycholog powie, że jesteś poniżej normy i pomoże w przystosowaniu się do funkcjonowania w świecie 2 ręcznych osób lub wskaże inne możliwości, np. korzystanie z nóg.


Może porzućmy demony a wróćmy do tematu.

Problem z analogia poczynioną wyżej jest taki, że zakładając, że ręką jest określone zachowanie to okazuje się, że obcy człowiek w osobie psychiatry decyduje jakiego zachowania pacjent ma się pozbyć a jakie pozyskać według tego, jak zachowuje się większość ludzi. Dodajmy, że z pomocą przychodzi mu farmakologia. Ręka jest obiektywnie rzeczą przydatną natomiast ocena zachowania jest względna:)

W takim wypadku psychologia jest w dużym uproszczeniu nauką, która za cel stawia sobie ujednolicenie zachowań "pacjentów" do postawy, która uznaje za normalność - czyli statystycznie rzecz biorąc, to co robi większość. Zakładając, że wszelkie odchyły od normy, czyli przeciętności mogą już uchodzić za zaburzenia, to osoba o wybitnych cechach osobowości lub w jakiś sposób genialna bedzie w takim procesie równana do dołu. :-/


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Mit "choroby umysłowej"

Postautor: Samolub » 09 paź 2015, 17:25

dobrostanu psychofizycznego.


Mhm, jedyne madre pojecie ktore sie pojawilo niedawno w psychologi. Problem jest taki, że dobrzy specjalisci to nie są urzednicy ani ludzie wykonujacy za zapłate daną usługe.

Jesli sugerujesz że znaja sie na leczeniu, to czemu wiekszosc osob leczy sie do konca życia i bierze leki w prostych chorobach duszy? albo pol życia spedza w domu z powodu "nerwicy natrectw" i innych bzdur... które są chorobami srodowiskowymi, duszy bądz najprostszymi dolegliwościami ktore predzej małe dziecko potrafi dostrzec i wyleczyć. Niz specjalista. Tym bardziej Jezus Chrystus może z nich uwolnić, to samo się tyczy innych chorób.

Uwazasz że mieszkajac w dzielnicy gdzie panuje patologia normalni ludzie lubia wychodzic z domu czy spedzac czas na ulicy? Sa więc aspoleczni. Problemem jest przeswiadczenie że chociaz w skali mikro cos może byc dziwne to skala makro jest wykladnikiem, jest swiatem okey, wzglednego prosperity, rownosci, dobrostanu. Taka sytuacja to fikcja i jest podtrzymywana przez min. Media, Polityke.


Nie rozumiesz że świat nie konczy sie na was samych ( psedo specach i uczonych ) i waszym wymyslonym swiatem? Bo inne realia i prawa rzadza swiatem. Wy wplatacie w to pseudo wiedze duchowa z wschodu gloszac wiedze ktorą dawno dzieci opanowaly, bo nie potrzebuja jogi zeby wiedziec jak sie wyciszyc. Ubiera sie to w religje... tajną wiedzę czy możliwości ktore w przyszlosci doprowadza do pelnej harmoni, osiagniecia szczegolnych zdolnosci. Jest zupelnie odwrotnie

Przemycając do psychologi rzeczy od zawsze jasne i proste pod formami afirmacji, jogi, rytulalow, okultyzmu one to powoduja problemy z prostymi rzeczami ktore opanowują dzieci/niemowlęta. Rozwoj duchowy jest upadkiem, a umysl zapomina o podstawach i obserwacji świata. Od tego juz krok do przykladowo: manipulacji przeze demony czy sugestie ludzkie. Nie ma jednostki, zostaje z tego kotlet mielony, badz jednostka na uslugach "przewodnikow duchowych" "Bozka" czy innego demona ktora musi wykonywać jego dzieło lub jest manipulowana, zmienia sie postrzeganie rzeczywistosci.

Chrzescijanstwo to zupelnie inny poziom swiadomosci, zajmujacej sie prawdziwą duchową wiedzą, wartością oraz wiecznością.


Psychologia to tylko szereg doznan, odniesien szerszej grupy osob zgromadzony w formie nauki. Zalezny od srodowiska naturalnego, kultury, histori, doświadczen i religii. Calkowicie innaczej psychologie postrzegaja narody Germanskie, Slowianskie czy np Chinczycy. Noszenie skarpetek w niektorych kulturach bedzie odbierane jako choroba psychiczna.
Polska nie jest pepkiem świata, rzeczywistosc to nie kolorowa gazeta czy wygodny obraz w tv.
Psychologia raczej zajmuje miejsce takiej zabawki czy instytucji finansowej na potrzeby rynku.

W Dziejach Apostolskich jest opisany wygląd zdrowej jednostki spolecznej, w ktorej panuje wspolnota dzielenia sie pozywieniem, silne wiezi miedzy dużą społecznością czy miastami. Fundamentem jest Chrystus i Ewangelia.
W tamtych czasach i warunkach bytu była to prężna zdrowa jednostka społeczna w ktorej problemy czy trudnosci wystepujace w spolecznosciach poganskich czy judaistycznych nie wystepowaly. Wystarczy spojrzeć na samych Apostołów, ludzie ktorzy niedawno byli np prostymi rybakami biegaja plywaja po obcych miastach, osiedlach w basenie moza srodziemnego i nie tylko, nikt nie interesuje sie pieniedzmi, rola, ani co za horyzontem, problemami tez, każdy staje sie uczonym, obytym w swiecie, znajacym jezyki, z darami Ducha Swietego, odpornym, majacych przyjaciol duchowych, wymieniajacymi sie informacjami, wiesciami, kierujacymi odcietymi spolecznosciami czesto odleglosci setek, tysiecy km.

Więc jak to jest dzis z naszym Kosciolem? w czasach prosperity. A jak jest z spoleczenstwem?
Szczegolnie juz poważnie mowie że sama spolecznosc Chrystusowa oraz Zbory sa potrzebne, otwarte powinny byc na potrzebujacych i chorych na choroby jak depresja, nerwica, schizofrenia. Bo naturalnie sa to choroby świata, odciecie od spoleczności, patologie w swiecie wywolujace nerwice, schizofrenia czyli problemy z osobowoscia, tozsamiscia.

Medycyna usmierca tych ludzi, wszelkie koncerny farmakologiczne owszem pewne substancje pomagaja, splycaja odcinaja, trzepia kasiore, uczeni lecza, lecza dlugimi terapiami wizytami, kolegami

Przestancie chrzanic ludziom takie bzdury.
Inne choroby tez sa uleczalne, choroby często to tylko podswiadomosc ktora sie manifestuje, lub ograniczenia. Dla Boga nic niemozliwego nie ma.
Sami choroby na ludzi sprowadzają te spoleczne czy psychiczne. Choroby genetyczne Jezus tez potrafi leczyć.

Takie pisanie o jakiejs pseudo nauce ktora jest nad Wisla inna niz nad Renem czy Tamiza czy Amazonka ja wiem że Polacy to wszechwiedzacy narod a Biblia to wstydliwa ksiazka.
Dajcie spokoj z tymi specjalistami, na tym polega ich praca, ale nie wmawiajcie innym że to niezbedne czy madre bo oni to tylko poczekalnia dla przyszlych truposzy jest.


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam

Wróć do „ Psychologia, Filozofia i inne....”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości