Pochodzenie duszy ludzkiej

Jaki jest człowiek wg Boga

Uważam, że prawdziwy pogląd na pochodzenie duszy człowieka to...

Kreacjonizm
10
63%
Traducjanizm
6
38%
Preegzystencja
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 16
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 28 wrz 2013, 20:13

Dragonar pisze:
fauxpas pisze:Zaś co do obecnego tematu tutaj - jeszcze się zastanowię. Biblia nie nazywa przypadkiem i wierzących dziećmi Bożymi?

Celowo zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, ponieważ podczas narodzenia na nowo stajemy się bezpośrednio zrodzeni przez Boga, nie jesteśmy już tylko pochodzącymi od Adama istotami, ale zostaliśmy usynowieni albo "ucórkowieni" (neologizm), jesteśmy z Panem w relacji dziecko-Ojciec, nie tylko stworzenie-Stwórca. Dodam jeszcze, że istnieje zasadnicza różnica między stworzeniem, a zrodzeniem. Zrodzony (i nieustannie rodzony) jest Chrystus, Syn Boży, dlatego nicejskie wyznanie wiary z IV wieku mówi o Jezusie: "I w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. [...]". :D

Ok, ładnie ujęte, dzięki :-).


Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 28 wrz 2013, 21:02

fauxpas pisze:Ok, ładnie ujęte, dzięki :-) .

Nie ma za co, cieszę się, że mogłem pomóc! ;)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 04 paź 2013, 19:32

Dragonar pisze:Traducjanizm wydaje mi się jednak bardziej prawdopodobny, ponieważ Boże stworzenie zostało już zakończone: "Tak zostały ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił." (Rdz 2:1-2 BW).


A czy mamy 100% pewność tego, że opis ten nie jest proroctwem (przenikającym zarazem teraźniejszość)? W tym kontekście byłby on metaforycznym ujęciem tworzenia człowieka przez Boga. Należałoby wówczas przyjąć założenie, że proces twórczy trwa, a my jako ludzie jesteśmy nieukończeni. Mogłoby to tłumaczyć istnienie dwóch opisów powstania świata.

Warto zauważyć zgodność siedmiu okresów z siedmioma tysiącami lat (Piotr mówił, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat). Piąty dzień (!!!) będzie uczynieniem człowieka (tego doskonałego - Jezusa). W szóstym Bóg kończy swoje dzieło (piąty i szósty dzień dają dwa tysiąclecia). Optowałbym za tym, że siódmy dzień będzie okresem tysiącletniego królestwa (Bóg odpoczywa, bo przekazał moc i panowanie Jezusowi). Tego typu rachuba wskazywałaby na rychłą końcówkę.

Mam problem z interpretacją symboliki (przyjęcie mojego założenia powoduje, że swoją symbolikę zyskują wody, ziemia, słońce, księżyc (występują one w pierwszym opisie powstania świata). Powinny one też być jakoś powiązane z przełomami, o których możemy przeczytać w Biblii - np. potop jako oddzielenie wód miał miejsce w dniu drugim, gdy wody spod nieba zebrały się w jedno miejsce i ukazał się ląd. I faktycznie potop miał miejsce około półtora tysiąca lat od założenia świata. Jeśli się nie mylę w roku 1656. Jest to drugi tysiącletni okres.

Daleko idące ryzyko tego typu podejścia związane jest z możliwością uznania wszystkiego za fikcję. Myślę jednak, że dowody natury naukowej oparły już dość mocno Biblię o fundament nauki (historia, archeologia). Swoją drogą w Biblii występuje motyw księgi; nie widzę więc przeszkód ku temu, by rzeczywistość interpretować jako wielką, genialną księgę Stwórcy.

To tylko taka wstępna koncepcja. Liczę na ciekawe przemyślenia, które wskażą na jej heretyckość :)


Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 05 paź 2013, 15:59

Klangman pisze:A czy mamy 100% pewność tego, że opis ten nie jest proroctwem (przenikającym zarazem teraźniejszość)?

Nie mamy tej pewności, ale nie istnieją też przesłanki, z powodu których mielibyśmy sądzić inaczej. Skoro dzieło stworzenia zakończyło się, to oznacza to, że Bóg nie tworzy już czegokolwiek ex nihilo - nie kreuje również dusz ludzkich. Logicznym wnioskiem jest, że muszą one powstać z tego, co istnieje.

Klangman pisze:Daleko idące ryzyko tego typu podejścia związane jest z możliwością uznania wszystkiego za fikcję. Myślę jednak, że dowody natury naukowej oparły już dość mocno Biblię o fundament nauki (historia, archeologia). Swoją drogą w Biblii występuje motyw księgi; nie widzę więc przeszkód ku temu, by rzeczywistość interpretować jako wielką, genialną księgę Stwórcy.

To mi się podoba, ponieważ pokrywa się z moimi przemyśleniami na temat charakteru wszechświata. Świat wydaje mi się Opowieścią, jest fikcyjny w stosunku do tego, co jest poza nim, ale jest także wewnętrznie prawdziwy. Bóg jest Mistrzem Opowieści, a zarazem jest jedynym, niestworzonym oraz doskonale realnym bytem, którego planem jest urealnienie części bohaterów Swojej Opowieści, czyli ludzi, tak aby mogli mieć z Nim zupełnie inną relację i funkcjonować w Jego rzeczywistości. :)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 05 paź 2013, 18:23

Dragonar pisze:
Klangman pisze:A czy mamy 100% pewność tego, że opis ten nie jest proroctwem (przenikającym zarazem teraźniejszość)?

Nie mamy tej pewności, ale nie istnieją też przesłanki, z powodu których mielibyśmy sądzić inaczej. Skoro dzieło stworzenia zakończyło się, to oznacza to, że Bóg nie tworzy już czegokolwiek ex nihilo - nie kreuje również dusz ludzkich. Logicznym wnioskiem jest, że muszą one powstać z tego, co istnieje.

Klangman pisze:Daleko idące ryzyko tego typu podejścia związane jest z możliwością uznania wszystkiego za fikcję. Myślę jednak, że dowody natury naukowej oparły już dość mocno Biblię o fundament nauki (historia, archeologia). Swoją drogą w Biblii występuje motyw księgi; nie widzę więc przeszkód ku temu, by rzeczywistość interpretować jako wielką, genialną księgę Stwórcy.

To mi się podoba, ponieważ pokrywa się z moimi przemyśleniami na temat charakteru wszechświata. Świat wydaje mi się Opowieścią, jest fikcyjny w stosunku do tego, co jest poza nim, ale jest także wewnętrznie prawdziwy. Bóg jest Mistrzem Opowieści, a zarazem jest jedynym, niestworzonym oraz doskonale realnym bytem, którego planem jest urealnienie części bohaterów Swojej Opowieści, czyli ludzi, tak aby mogli mieć z Nim zupełnie inną relację i funkcjonować w Jego rzeczywistości. :)


To miło, że nie jestem sam w takim pojmowaniu Boga. Ładnie to ująłeś: Bóg - Mistrz Opowieści :)


Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 05 paź 2013, 21:35

Klangman pisze:To miło, że nie jestem sam w takim pojmowaniu Boga. Ładnie to ująłeś: Bóg - Mistrz Opowieści :)

Szczerze mówiąc, to chciałbym rozwinąć ten pogląd i opisać go w przynajmniej kilkustronowym tekście. Nadałem temu nawet nazwę - "fabularyzm chrześcijański". :D


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 05 paź 2013, 22:35

Dragonar pisze:
Klangman pisze:To miło, że nie jestem sam w takim pojmowaniu Boga. Ładnie to ująłeś: Bóg - Mistrz Opowieści :)

Szczerze mówiąc, to chciałbym rozwinąć ten pogląd i opisać go w przynajmniej kilkustronowym tekście. Nadałem temu nawet nazwę - "fabularyzm chrześcijański". :D


Jestem ciekaw tego opisu i trzymam kciuki za powodzenie w tej sprawie :)


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 05 paź 2013, 23:07

W sumie to by wyjaśniało, dlaczego ludzie w naturalny sposób uwielbiają snuć opowieści :-).


Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 06 paź 2013, 12:40

fauxpas pisze:W sumie to by wyjaśniało, dlaczego ludzie w naturalny sposób uwielbiają snuć opowieści :-).

W ogóle rzuca to moim zdaniem nieco światła na stworzenie ludzi na obraz i podobieństwo Boże, szczególnie jeżeli chodzi o kreatywność, chęć tworzenia czegokolwiek. Mam tylko nadzieję, że mój pogląd nie będzie dyskryminował malarzy i wywyższał pisarzy lub poetów ze względu na to, że Bóg stworzył Opowieść, nie zaś Obraz. :P


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 06 paź 2013, 17:26

Dragonar pisze:
fauxpas pisze:W sumie to by wyjaśniało, dlaczego ludzie w naturalny sposób uwielbiają snuć opowieści :-).

W ogóle rzuca to moim zdaniem nieco światła na stworzenie ludzi na obraz i podobieństwo Boże, szczególnie jeżeli chodzi o kreatywność, chęć tworzenia czegokolwiek. Mam tylko nadzieję, że mój pogląd nie będzie dyskryminował malarzy i wywyższał pisarzy lub poetów ze względu na to, że Bóg stworzył Opowieść, nie zaś Obraz. :P

A najlepszymi powieściopisarzami są matematycy, stąd wniosek, że Bóg jest matematykiem, proste :-P.


ola7
Posty: 1205
Rejestracja: 31 gru 2012, 08:49
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: ola7 » 08 paź 2013, 20:20

myślę że nie bez powodu Bóg powierzył ludziom prokreację.. czy zrobił by to tylko połowicznie? w kwestii ciała? wątpię..
ludzie otrzymali takie zadanie aby poprzez ich życie powstawało nowe życie.. być może więc w chwili zapłodnienia oprócz procesów materialnych /biologicznych/ zachodzą również "procesy" duchowe, które w połączeniu z materią dają początek nowemu życiu..
chodzi o to, że życie nie jest możliwe bez tej cząstki duchowej /gdyby było możliwe, pewnie już dawno naukowcy produkowali by ludzi i zwierzęta, a tymczasem potrafią tylko klonować a sklonowane istoty okazują się być w wieku swojej matki czyli stare i szybko umierają jakby nadal były tamtym a nie nowym organizmem../
można by więc na to spojrzeć tak, że komórki rozrodcze być może są również nośnikami zaczątków duszy, być może są... a w chwili poczęcia zachodzą procesy materialne i duchowe zarazem..


Wolność, jest darem od Boga i wyrazem Jego najwyższej Miłości do nas.
a1b@RT74
Posty: 23
Rejestracja: 23 lut 2014, 14:20
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: a1b@RT74 » 07 mar 2014, 09:58

Dusza nie jest produktem rodziców.Każda dusza jest stworzona bezpośrednio przez Boga.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12129
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 08 mar 2014, 22:38

Rom 9:10-13 bw "(10) Ale nie tylko to, gdyż dotyczy to również Rebeki, która miała dzieci z jednym mężem, praojcem naszym Izaakiem. (11) Albowiem kiedy się one jeszcze nie narodziły ani też nie uczyniły nic dobrego lub złego - aby utrzymało się w mocy Boże postanowienie wybrania, (12) oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powołuje - powiedziano jej, że starszy służyć będzie młodszemu, (13) jak napisano: Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem."

Tu jak by przed narodzeniem juz jest osobowość czy dusza.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Anmarivero
Posty: 1025
Rejestracja: 29 lis 2013, 18:16
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Anmarivero » 24 kwie 2014, 23:54

Ależ podoba mi się ten watek!
Bardzo za niego dziękuję!
Wasze wypowiedzi jakoś pogłębiły mój spokój... Bo przekaz, który do mnie płynie z tej dyskusji to; "Nie martw się! Wszystko jest pod kontrolą! Reżyser (Producent, Scenograf itd czuwa" :))...
Przypomniał mi się tez cytat z mojego maturalnego wypracowania: "Wytrzymaj/
ta próba nie może trwać dłużej niż życie" ks. Pasierb i widać jest to coś więcej niż próba generalna ;)


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12129
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 25 kwie 2014, 00:17

No na temat duszy już wielu sie zastanaawiało czy jest stwarzana przez Boga . Niektóre dusze sa złe i nawet Bogu sie nie podobaja tak jak Ezaw. Nie da się dojsć jak to jest na prawde bo w Biblii nie ma na ten temat wiele. A w ogóle czy dusza to osobowość? ja jak pamiętam moje wczesne dzieciństwo to nie byłam taka jak teraz i nie taka osobowość miałam i i potem w młodosci też nie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Antropologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości