Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Zbawienie - tak jak je widzimy ....
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Dragonar » 24 mar 2016, 14:28

Przy rozważaniu doktryn takich jak pewność zbawienia czy nieutracalność zbawienia potrzeba dość giętkiego i plastycznego, a zarazem logicznego i konsekwentnego umysłu. Łatwo popełnić subtelny błąd, który czyni fałszywym całe rozumowanie. Wielu nie rozumie chociażby, że te dwie nauki nie są jednym i tym samym. Po chwili refleksji doszedłem do przekonania, jak poszczególne wyznania ustosunkowują się do tych doktryn:

I. Katolicyzm - brak pewności zbawienia, zbawienie jest utracalne;
II. Protestantyzm z poglądem arminiańskim - jest pewność zbawienia, zbawienie jest utracalne;
III. Protestantyzm z poglądem kalwinistycznym - jest pewność zbawienia, zbawienie jest nieutracalne.

Wydaje mi się, że pogląd arminiański jest logicznie do utrzymania, choć jest on niebiblijny. Zbawienie w arminianizmie jest warunkowe i zależy od posiadania prawdziwej wiary zbawczej, stąd jeśli chrześcijanin wie na podstawie świadectwa Pisma oraz Ducha Świętego, że posiada wiarę zbawczą, to może być pewny zbawienia. Nie wie natomiast, czy tę wiarę zachowa do końca.

Uznaję pogląd III (patrz wyżej), a oto moje odpowiedzi na pytania:
1. Od kogo ostatecznie zależy zbawienie?

Uznaję monergizm, stąd zbawienie zależy całkowicie od suwerennego i łaskawego Boga.

2. Czy masz pewność zbawienia? (przy założeniu, że nie planujesz bardzo rychłego zgonu)

Tak, ponieważ poświadczają to:
- Duch Święty,
- moje zmienione przez Boga życie w konfrontacji ze świadectwem Pisma Świętego,
- moje sumienie.

3. Na czym polega Twoja pewność zbawienia? (pytanie pomocnicze: czy jest to absolutna pewność wiecznego życia z Jezusem, czy może jest to pewność jedynie na ten moment?)

Moja pewność zbawienia polega na tym, że jest mi łaskawie darowane wiedzieć, że jestem na ten moment zbawiony przez Boga, a ponadto pozostanę w tym stanie na wieki, gdyż Bóg ofiarowuje mi życie wieczne i obiecuje, że nikt nie wyrwie mnie z Jego ręki.


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 14:42

Dragonarze, jak się zapatrujesz na przypadki, gdy osoby, którym nikt by nie mógł zarzucić, że się nie nawróciły (oczywiście tylko Bóg ma 100%-towy wgląd w stan faktyczny, ale przecież po owocach poznaje się drzewo - więc i ludzie mogą zbliżyć się do tych 100%), a po jakimś tam czasie, odeszły od wiary w Jezusa i albo całkiem zobojętniały na Boga, albo wręcz stały się Jego aktywnymi przeciwnikami lub zmieniły kurs: np. stając się aktywnym muzułmaninem albo buddystą?

Co powiesz na takie przypadki? No wiem: powiesz, że nie były tak naprawdę nawrócone... I koniec rozmowy :hihi: ?


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
login2
Posty: 352
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: login2 » 24 mar 2016, 16:03

Nom innej opcji nie ma przy tej teologi. Jeśli ktoś odpadł od wiary, to znaczy że nigdy tak naprawdę się nie nawrócił.
Tylko czy np. taka osoba jak jest opisana w liście do Hebrajczyków, można powiedzieć że nigdy nie była nawrócona?

Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych - którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, (5) i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego - (6) gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.


Ciężko mi sobie wyobrazić niewierzącą osobę która zakosztowała daru niebieskiego, stała się uczestnikiem Ducha Świętego, zakosztowała Słowa, i doświadczyła cudownych mocy wieku przyszłego.


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 16:21

Apostoł Paweł też musiał by współpracować z nienawróconymi osobami, skoro pisze z żalem:
2Tm 4:10 bw "albowiem Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny, i odszedł do Tesaloniki, Krescent do Galacji, Tytus do Dalmacji;"


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 955
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Czekoladowy » 24 mar 2016, 16:25

Przepraszam za telegraficzną formę wypowiedzi, ale przez najbliższych kilka dni nie będę miał dostępu do komputera, a w związku z tym wygodnego pisania.

Dragonarze, jak się zapatrujesz na przypadki, gdy osoby, którym nikt by nie mógł zarzucić, że się nie nawróciły (oczywiście tylko Bóg ma 100%-towy wgląd w stan faktyczny, ale przecież po owocach poznaje się drzewo - więc i ludzie mogą zbliżyć się do tych 100%), a po jakimś tam czasie, odeszły od wiary w Jezusa i albo całkiem zobojętniały na Boga, albo wręcz stały się Jego aktywnymi przeciwnikami lub zmieniły kurs: np. stając się aktywnym muzułmaninem albo buddystą?

Co powiesz na takie przypadki? No wiem: powiesz, że nie były tak naprawdę nawrócone... I koniec rozmowy :hihi: ?

Dragonar na pewno chętnie odpowie za siebie, ale ja też chętnie odpowiem zważywszy na to, że ta kwestia chyba pojawiła się już wcześniej. Myślę, że w tym temacie bardzo ciekawy jest 1 List Jana, a na poruszoną przec Ciebie kwestię jasno odpowiada 1J 2 :10 "Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas."
No ale to trochę taki offtop.

Dzięki za odpowiedzi Dragonarze, choć pytania były skierowane raczej do zwolenników utracalności zbawienia. Piszesz, że stanowisko arminiańskie, choć niebiblijne jest logiczne. Ja mam co do tego wątpliwości. Nie może być spójne logicznie stanowisko, które za swoją podstawę i element dowodzenia przyjmuje Biblię, a jest jednocześnie niebiblijne.
Na końcu mojej poprzedniej wiadomości pytałem w odniesieniu do podanych wcześniej wersetów z 1J, czy zwolennicy utracalności zbawienia mają pewność tego, że żyją wiecznie. Gdyby pozbyć się tych wersetów i przyjąć taki model zbawienia, który pozwala na pewną tymczasowość, to rzeczywiście pewność zbawienia w wydaniu utracalników, choć przerażająca, byłaby w miarę sensowna. One jednak nie pozwalają na przyjęcie takiej wizji zbawienia. Jeśli przyjmie się, że przeszło się ze śmierci do żywota i ma się żywot wieczny, a chce się przy tym obstawać przy możliwości straty tego wszystkiego, to nieuniknione jest dojście do takich nielogiczności i niekonsekwencji: życie wieczne może nie być wieczne; po przejściu ze śmierci do życia, nadal występuje groźba śmierci (a więc pierwsza część 1J3:14 jest sprzeczna z drugą jego częścią)
Pewnie nie da się nic z tego zrozumieć, to może napiszę o tym jeszcze raz jak będę miał dostęp do ciszy i normalnej klawiatury.


Już raczej nie odwiedzam forum, w razie czego proszę o kontakt mailowy.
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 16:37

Czekoladowy, odwołujesz się do 1Jn 3:14 bw "(14) My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci."
pisząc:
>>Jeśli przyjmie się, że przeszło się ze śmierci do żywota i ma się żywot wieczny, a chce się przy tym obstawać przy możliwości straty tego wszystkiego, to nieuniknione jest dojście do takich nielogiczności i niekonsekwencji: życie wieczne może nie być wieczne; po przejściu ze śmierci do życia, nadal występuje groźba śmierci (a więc pierwsza część 1J3:14 jest sprzeczna z drugą jego częścią)<<

Jeśli tylko miłość ma być dowodem na przejście ze śmierci do żywota, to... jest i takie zagrożenie, o jakim mówi Pan Jezus:
Mt 24:12 bw "A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie."
Wyziębiona miłość...

A co czytamy w Liście do Efezjan [zawartym w Apokalipsie]?
Ap 2:4 bw "Lecz mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą twoją miłość."
Porzucona miłość...

Czy zatem ci, co przeszli ze śmierci do żywota bo miłują... są już zabezpieczeni przed utratą:
1. miłości
2. żywota/zbawienia ?
...oto są pytania...


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
login2
Posty: 352
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: login2 » 24 mar 2016, 16:43

Dzieci, ostatnia to już godzina. A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia godzina. (19) Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas. (20) A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko. (21) Nie pisałem wam nie dlatego, że nie znacie prawdy, ale dlatego, że ją znacie i że żadne kłamstwo nie wywodzi się z prawdy. (22) Któż jest kłamcą, jeżeli nie ten, który przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna. (23) Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca. (24) To, co słyszeliście od początku, niech pozostanie w was. Jeżeli pozostanie w was to, co od początku słyszeliście, i wy pozostaniecie w Synu i w Ojcu. (25) A obietnica, którą sam nam dał, to żywot wieczny. (26) To wam napisałem o tych, którzy was zwodzą.


Nie wiem czy można traktować ten werset uniwersalnie do wszystkich "wierzących". Moim zdaniem z kontekstu jasno wynika, że Jan pisze to o zwodzicielach, wilkach w owczej skórze. O nich to mówi "Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami.". Nie wiem czy uzasadnione jest żeby podpinać ten werset pod każdego przeciętnego kowalskiego który przez jakiś czas "wierzył" a potem poszedł w świat. Nie o takich ludziach tu Jan pisze ale jak sam stwierdził "To wam napisałem o tych, którzy was zwodzą." . Często słyszę ten werset jako uzasadnienie dla każdej sytuacji gdzie ktoś odpadł od wiary, ale widzimy że tu mowa jest o zwodzicielach.


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 16:47

Kontekst to podstawa!! Dobrze, że na to zwracasz uwagę login2


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18068
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: KAAN » 24 mar 2016, 17:04

Zbyszekg4 pisze:Co powiesz na takie przypadki? No wiem: powiesz, że nie były tak naprawdę nawrócone... I koniec rozmowy :hihi: ?
Ja bym tak powiedział i koniec rozmowy. Zbawienie jest pewne i wieczne, nie ma czasowego zbawienia, kiedy Pan Jezus albo apostołowie mówią o zbawieniu to mówią że jest to życie wieczne a nie na chwilę, do pewnego czasu. Dragonar słusznie wskazał na znaki jakie się objawiają w życiu zbawionego, jednak nie nam sądzić o sercu człowieka i na podstawie jakichś uczynków nie potrafimy stwierdzić czy człowiek jet zbawiony czy nie, możemy jedynie domyślać się jego stanu.
Jest niebezpieczeństwo opisane w Hebr 6 na początku, że czlowiek jest pod działaniem Ewangelii, pod działaniem Dyucha Świętego który zamieszkuje w Kościele, ale odwraca się od prawdy; w jego sercu nigdy nie zaszła przemiana, nigdy nie był nowym stworzeniem, pójdzie do piekła, bo podeptał ofiarę Pańską i ponownie wystawia Go na uragowisko.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 17:10

A co zrobić z tym wersetem?:
Apok. 3:5 bw "(5) Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe, i nie wymażę imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami."
Jest tu Jezusowa obietnica dla kogo? Dla zwycięzcy! Jak obietnica brzmi?
Tak, iż zwycięzca:
1. "... zostanie przyobleczony w szaty białe..."
2. nie zostanie jego imię WYMAZANE Z KSIĘGI ŻYWOTA
3. jego imię Jezus wyzna przed Ojcem i aniołami.

Co by się stało, gdyby wspomniani tu przez Pawła ludzie nie okazali się zwycięzcami w ostatecznym rozrachunku?
On o nich tak pisze:
Flp 4:2-3 bw "(2) Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu. (3) Proszę także i ciebie, wierny mój towarzyszu, zajmij się nimi, wszak one dla ewangelii razem ze mną walczyły wespół z Klemensem i z innymi współpracownikami moimi, których imiona są w księdze żywota."
Czy imiona Ewodii, Syntychy, Klemensa i innych współpracownikach apostoła, są tak zapisane w księdze żywota, że NIGDY nie mogą być z niej usunięte?!
Jeśli ktoś odpowiada, że nigdy... to ma problem z Apok 3:5 - ma problem z nauką Chrystusa!


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18068
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: KAAN » 24 mar 2016, 17:48

Zbyszekg4 pisze:A co zrobić z tym wersetem?:
Apok. 3:5 bw "(5) Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe, i nie wymażę imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami."
Jest tu Jezusowa obietnica dla kogo? Dla zwycięzcy! Jak obietnica brzmi?
Tak, iż zwycięzca:
1. "... zostanie przyobleczony w szaty białe..."
2. nie zostanie jego imię WYMAZANE Z KSIĘGI ŻYWOTA
3. jego imię Jezus wyzna przed Ojcem i aniołami.
Teraz napisz jak funkcjonuje księga żywota, czym jest. Czy ten tekst cos udowadnia? W którym miejscu napisane jest ze człowiek zbawiony traci zbawienie?
Zbyszekg4 pisze:Co by się stało, gdyby wspomniani tu przez Pawła ludzie nie okazali się zwycięzcami w ostatecznym rozrachunku?
On o nich tak pisze:
Flp 4:2-3 bw "(2) Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu. (3) Proszę także i ciebie, wierny mój towarzyszu, zajmij się nimi, wszak one dla ewangelii razem ze mną walczyły wespół z Klemensem i z innymi współpracownikami moimi, których imiona są w księdze żywota."
Czy imiona Ewodii, Syntychy, Klemensa i innych współpracownikach apostoła, są tak zapisane w księdze żywota, że NIGDY nie mogą być z niej usunięte?!
Jeśli ktoś odpowiada, że nigdy... to ma problem z Apok 3:5 - ma problem z nauką Chrystusa!
To samo pytanie co poprzednio do tego fragmentu.
Biblia nie uczy na temat szczegółów o księdze żywota, to co możemy wywnioskować to że człowiek zbawiony będzie w niej zapisany a niezbawiony zostanie z niej wymazany. Wniosek jest taki że w księdze żywota zapisani są zarówno ci, którzy są zbawieni jak i ci którzy są potępieni. Kiedy nastąpi wymazanie człowieka z księgi życia, możesz podać jakiś termin?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 18:03

Może ktoś inny wie wiecej o księdze żywota, ja nie bedę zgadywał, aby Ci odpowiedzieć [sam też tego nie wiesz]


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 24 mar 2016, 18:37

Z księgą żywota nie jest łatwo... ją prawidłowo zinterpretować: kogo obejmuje i od kiedy? [dodatkowo ciśnie się pytanie czy jak Jezus mówił do uczniów, aby się radowali, że ich imiona w niebie są zapisane, to miał na myśli ową księgę?]

Ale co zrobić ze słowami Pana, że "kto wytrwa do końca będzie zbawiony"! A co się stanie z tym, kto nie wytrwa??...

No i jeszcze to:
1Co 15:1-2 bw "(1) A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, (2) i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście."

Paweł przypomina, że głoszona przez niego ewangelia została przyjęta przez Koryntian i oni w niej trwają (w.1)... i są przez nią zbawieni JEŚLI JĄ TYLKO ZACHOWUJĄ, tak jak on im ją zwiastował... CHYBA, ŻE NADAREMNIE UWIERZYLI...

O co tu chodzi? Czy można zwiastowaną ewangelię przyjąć (oczywiście wiarą!) ku własnemu zbawieniu, a potem nie zachowywać jej należycie, co będzie oznaką daremnej wiary?!?
Można! - o tym apostoł pisze...
Czy wobec tego 1 Kor 15,1-2 potwierdza naukę o nieutracalności zbawienia?!


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Dragonar » 24 mar 2016, 22:52

Zbyszekg4 pisze:Dragonarze, jak się zapatrujesz na przypadki, gdy osoby, którym nikt by nie mógł zarzucić, że się nie nawróciły (oczywiście tylko Bóg ma 100%-towy wgląd w stan faktyczny, ale przecież po owocach poznaje się drzewo - więc i ludzie mogą zbliżyć się do tych 100%), a po jakimś tam czasie, odeszły od wiary w Jezusa i albo całkiem zobojętniały na Boga, albo wręcz stały się Jego aktywnymi przeciwnikami lub zmieniły kurs: np. stając się aktywnym muzułmaninem albo buddystą?

Co powiesz na takie przypadki? No wiem: powiesz, że nie były tak naprawdę nawrócone... I koniec rozmowy :hihi: ?

Czekoladowy właściwie odpowiedział za mnie, za co dziękuję. Napisałbym podobnie. :)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Utracalność zbawienia a pewność zbawienia

Postautor: Zbyszekg4 » 25 mar 2016, 05:38

No to już, Dragonarze, mogłeś przeczytać moją i logina2 odpowiedź... że kontekst cytatu z 1Jana 2,10 [na który powołuje się Czekoladowy, a Ty się podpisujesz pod jego odpowiedzią] wskazuje na zwodzicieli, a nie ogół chrześcijan oraz, że z miłością może się "stać coś nie tak": oziębnie, zostanie utracona... [Czekoladowy na 1Jana 3,14 się powołał]
Zatem jak dla mnie... przegrywacie rundę!

Jaki będzie wynik kolejnej rundy? Czekam na odniesienie się do tego: viewtopic.php?f=11&t=14999&p=493010#p493010

[sprawa księgi żywota dała remis]


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]

Wróć do „Soteriologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości